Paweł Kozanecki, adwokat skazany za śmiertelny wypadek na 1,5 roku więzienia, a ścigany w tej chwili listem gończym, przez cały czas wodzi za nos policję i sądy. Jak przekazali Wirtualnej Polsce świadkowie, mężczyzna był niedawno widziany w Dziwnowie. Miało to miejsce w czasie, gdy łódzka policja próbowała doprowadzić go do więzienia.