Na Placu Szembeka w Warszawie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 6-letni chłopiec. Sytuacja wydarzyła się na przejściu dla pieszych, gdy dwa samochody zderzyły się na skrzyżowaniu. Świadkowie wydarzeń byli wstrząśnięci. - Nagle usłyszałam ogromny huk. Ludzie wpadli w histerię. Wszyscy płakali - mówi w rozmowie z "Faktem" pani Halina.