Do wypadku doszło w sobotnie popołudnie, 12 maja, około godziny 17:30, w miejscowości Studzianka. Chwilę przed wypadkiem za samochodem dostawczym jechał inny kierowca. Jego uwagę przykuły nietypowe i niebezpieczne manewry wykonywane przez kierowcę Renaulta. Podejrzewając, iż mężczyzna znajduje się pod wpływem alkoholu, świadek bez wahania wykręcił numer alarmowy i na bieżąco informował policję o sytuacji na
drodze.Zanim jednak policyjny patrol zdołał dotrzeć we wskazane miejsce, na skrzyżowaniu kierowca całkowicie stracił kontrolę nad autem i rozbił znajdującą się naprzeciwko barierkę energochłonną. Swoją podróż ostatecznie zakończył na przydrożnym
drzewie.Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Badanie alkomatem przeprowadzone przez mundurowych potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego – 51-latek wydmuchał ponad 2 promile alkoholu. Aby upewnić się, czy mężczyzna nie znajdował się również pod wpływem innych środków odurzających, pobrano od niego krew do szczegółowych badań laboratoryjnych.Z powodu odniesionych obrażeń został przetransportowany do szpitala. Po wykonaniu niezbędnych badań i zaopatrzeniu medycznym okazało się, iż jego stan pozwala na opuszczenie placówki jeszcze tego samego dnia. Mężczyzna nie wrócił jednak do domu – został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Rozbity samochód dostawczy, którym podróżował, odholowano na parking strzeżony.Mężczyzna usłyszał już zarzuty karne. Poza grożącą mu karą do 3 lat więzienia, prawo w takich przypadkach przewiduje wyjątkowo surowe sankcje finansowe i administracyjne. 51-latek musi liczyć się z koniecznością wpłaty świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych. Sąd obligatoryjnie nałoży na niego również zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres minimum 3
lat.Kierujący dostawczym Renaultem 51-latek przejechał przez skrzyżowanie i rozbił znajdującą się naprzeciwko barierkę energochłonną. Źródło: KMP Biała Podlaska