Stołeczna policja z ważnym apelem. „Utonąć można w kilka minut”

rdc.pl 19 godzin temu

Pomimo utrzymującego się mrozu – nie bawmy się na zamarzniętych taflach zbiorników wodnych. Stołeczna policja apeluje o rozsądek podczas zimowych aktywności.

Jak podkreśla młodszy aspirant Jakub Gontarek z Komendy Stołecznej Policji, to, co może wydawać się świetną zabawą, bywa bardzo niebezpieczne.

Przede wszystkim przypominamy, iż nie należy wchodzić na zamarznięte zbiorniki wodne, jeziora, stawy czy też rzeki. choćby jeżeli lód wygląda na gruby i stabilny, jego nośność jest zmienna i trudna do oceny. Pod lodem może płynąć nurt, mogą występować cieplejsze źródła lub miejsca cieńszej pokrywy lodowej – uczula policjant.

„Utonąć można w kilka minut”

Jak dodaje Gontarek, lód załamuje się bardzo szybko.

W przypadku załamania się lodu organizm bardzo gwałtownie się wychładza, co może prowadzić do utraty sił, przytomności i utonięcia w ciągu kilku minut. jeżeli ktoś wpadnie do lodowatej wody, należy natychmiast wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 i, jeżeli jest to możliwe, próbować pomóc z bezpiecznej odległości. Nie wolno podchodzić wprost do przerębla, ponieważ lód w tym miejscu jest osłabiony – wyjaśnia policjant.

Gdy zauważymy człowieka, pod którym zarwał się lód, koniecznie zadzwońmy pod numer 112 lub 998. Nie biegnijmy w kierunku ofiary, gdyż w ten sposób ryzykujemy własnym utonięciem – rzućmy cokolwiek, za co może złapać, np. linę, grubą gałąź lub choćby szalik.

Policja apeluje także do rodziców, aby mieli kontrolę nad tym, gdzie i jak bawią się ich dzieci. Najmłodszych należy uczulać na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą zabawa na zamarzniętych akwenach.

Idź do oryginalnego materiału