Dwadzieścia lat spędzi w więzieniu Łukasz Żak, który w 2024 roku doprowadził do śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie.
Łukasz Żak pędził Volskwagenem Arteonem – według biegłych – 225 km/h, był pijany i wszystko filmował telefonem.
Jadąc Trasą Łazienkowską uderzył w tył Forda, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. W wypadku zginął 37-latka, który był pasażerem. Do szpitala przetransportowano kobietę i dwoje dzieci.
Po wypadku Łukasz Żak uciekł z Polski i ostatecznie został zatrzymany w Niemczech.
Dzisiaj w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście zapadł wyrok. Łukasz Żak spędzi w więzieniu 20 lat, o zwolnienie przedterminowe będzie mógł ubiegać się po 15 latach. Ma również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i musi zapłacić 900 tysięcy złotych odszkodowania rodzinie.
Wyrok jest nieprawomocny.












