Spod zamarzniętej Noteci przebijały światła. Pod taflą lodu był quad

wiadomosci.gazeta.pl 19 godzin temu
Pod lodem na Noteci ktoś zauważył światła. Okazało się, iż do rzeki wpadł quad. Policjanci znaleźli właściciela. Był pod wpływem alkoholu.Spod zamarzniętej Noteci przebijały światła. Pod taflą lodu był quadDo zdarzenia doszło w niedzielę (1 stycznia) w Santoku koło Gorzowa Wielkopolskiego. Około godz. 18:00 służby otrzymały zgłoszenie, iż pod lodem na Noteci może znajdować się pojazd. Ktoś zauważył światła pod taflą. Na miejsce przyjechały policja i straż pożarna. Okazało się, iż pod lodem był quad.
REKLAMA




- Po wstępnej analizie okazało się, iż na szczęście nikogo tam nie ma. W pobliżu nie było ani kierowcy, ani właściciela pojazdu. Kiedy funkcjonariusze ruszyli w stronę miejscowości, bardzo gwałtownie odnaleźli właściciela quada - powiedział w rozmowie z TVN24 nadkom. Grzegorz Jaroszewicz. Mężczyzna próbował odjechać samochodem z miejsca zdarzenia. Został jednak zatrzymany do kontroli. - Był po wpływem alkoholu. Miał prawie 0,5 promila - przekazał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Funkcjonariusze ustalają, co dokładnie wydarzyło się w Santoku.

Zobacz wideo

Na Grenlandii złoża metali ziem rzadkich są, ale niełatwo je eksploatować



"Ryzykujesz własne życie". Policja apeluje "Wchodząc na zamarznięty zbiornik wodny, zawsze ryzykujesz własne życie. Tylko odpowiednio przygotowane i nadzorowane lodowiska zapewniają bezpieczną zabawę" - przypomina policja. "Wchodzenie na skute lodem zbiorniki wodne jest niebezpieczne i może zakończyć się tragedią. Po wpadnięciu do lodowatej wody w ciągu kilku minut dochodzi do szybkiego wychłodzenia organizmu i hipotermii, co może prowadzić do utraty przytomności, a choćby śmierci. Wchodzenie na nieznany lub słabo rozpoznany zamarznięty akwen zawsze wiąże się z ryzykiem. W Gdańsku nie brakuje takich miejsc - szczególnie niebezpieczne są rzeki i kanały, gdzie grubość lodu może zmieniać się choćby na krótkich odcinkach. Tafla przysypana śniegiem uniemożliwia ocenę jej grubości i może ukrywać przeręble oraz pęknięcia. Widząc dzieci bawiące się na lodzie bez opieki lub osoby narażone na niebezpieczeństwo, zawsze należy reagować i niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112" - apeluje. Co zrobić, gdy załamie się lód?Jeśli to możliwe, połóż się płasko na powierzchni wody, szeroko rozkładając ręce, i spróbuj wydostać się na lód.Zdejmij buty, aby zmniejszyć obciążenie i łatwiej utrzymać się na powierzchni.Przemieszczaj się w stronę brzegu w pozycji leżącej, rozkładając ciężar ciała.Gdy zauważysz osobę tonącą:Natychmiast wezwij pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.Pamiętaj o własnym bezpieczeństwie - lód, który załamał się pod poszkodowanym, może załamać się również pod tobą.Nie biegnij w stronę osoby poszkodowanej. Zbliżaj się do niej, czołgając się po lodzie.Wykorzystaj dostępne przedmioty, takie jak szalik, gałąź czy sanki, aby podać je poszkodowanemu z bezpiecznej odległości.Po wydobyciu osoby z wody, o ile to możliwe, zdejmij mokre ubranie, okryj ją czymś ciepłym i jak najszybciej przetransportuj do ciepłego pomieszczenia.Do czasu przyjazdu służb ratunkowych regularnie kontroluj stan poszkodowanego. W razie potrzeby rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową.Jeśli poszkodowany jest przytomny i o ile to możliwe, można podać mu ciepłe, słodkie napoje.Czytaj także: Polska powinna zapłacić miliard i dołączyć do Rady Pokoju? "Oczywiście tak".Źródła: TVN24, Komenda Miejska Policji w Gdańsku
Idź do oryginalnego materiału