Śmiertelny wypadek pod Bełchatowem
Do zdarzenia doszło w piątkowy poranek, 27 lutego, w miejscowości Ławy w powiecie bełchatowskim. Służby otrzymały zgłoszenie o godzinie 7:12. Na 17. kilometrze drogi wojewódzkiej nr 484 samochód osobowy zjechał z trasy i dachował.
- W wyniku zdarzenia śmierć poniosła kobieta w wieku około 60 lat
- informuje bryg. Jędrzej Pawlak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Na miejscu pracowały trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej, jedna jednostka OSP oraz zespół ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i przystąpili do działań ratowniczych, jednak życia poszkodowanej nie udało się uratować. Samochód znajdował się poza pasem jezdni, a siła uderzenia doprowadziła do jego wywrócenia.
Kluczowe znaczenie pasów bezpieczeństwa
Analiza miejsca zdarzenia pozwoliła śledczym i strażakom na wyciągnięcie istotnych wniosków dotyczących bezpieczeństwa pasażerów. W trakcie oględzin stwierdzono, iż kobieta nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa w momencie dachowania pojazdu.
- Trzeba powiedzieć wprost, iż kobieta nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, a ich zapięcie dawało jej znacznie większą szansę na przeżycie tego wypadku
- przekazał bryg. Jędrzej Pawlak.
Pasy bezpieczeństwa mają za zadanie utrzymać ciało w fotelu i zapobiec jego przemieszczaniu się podczas gwałtownych manewrów lub dachowania, co w tym przypadku mogło mieć decydujący wpływ na skutki zdarzenia.











