Śledztwo w sprawie Sławomira Cenckiewicza przedłużone. Prokuratura ujawniła nowe informacje

geopolityka.org 1 dzień temu

Postępowanie dotyczące udziału Sławomira Cenckiewicza w niejawnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwa już niemal sześć miesięcy, jednak dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. Jak informuje Wprost, powołując się na ustalenia Radia ZET, śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie zostało przedłużone do 16 stycznia 2027 roku. Wśród przesłuchanych świadków znalazł się minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Według dziennikarskich ustaleń na tempo postępowania wpłynęła również długotrwała nieobecność prokuratora prowadzącego sprawę, pisze geopolityka.org.

Prokuratura potwierdza brak zarzutów. Co ustalono w śledztwie?

Śledztwo rozpoczęto 16 kwietnia 2026 roku, a jego przedmiotem jest możliwe niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z dopuszczeniem do niejawnego posiedzenia RBN osoby, której uprawnienia do zapoznawania się z informacjami niejawnymi budziły wątpliwości. Postępowanie prowadzi 8. Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Rzecznik jednostki, prokurator Marcin Kozak, przekazał Radiu ZET, iż dotychczas żaden z uczestników postępowania nie usłyszał zarzutów. Potwierdził również przesłuchanie Tomasza Siemoniaka, który odpowiada za koordynację działalności służb specjalnych. Minister wyjaśnił, iż zeznania składał na wczesnym etapie śledztwa. Nie podano natomiast, czy prokuratorzy przesłuchali przedstawicieli Kancelarii Prezydenta oraz innych polityków związanych ze sprawą.

Śledczy nie ujawniają również szczegółowego zakresu zgromadzonego materiału dowodowego. Marcin Kozak uzasadnia ograniczenie informacji koniecznością ochrony prawidłowego przebiegu postępowania. Nie przedstawiono publicznie ani treści zeznań świadków, ani harmonogramu kolejnych czynności procesowych.

Dlaczego postępowanie dotyczące Cenckiewicza się przedłuża?

Według informacji uzyskanych przez Radio ZET jednym z czynników wpływających na przebieg śledztwa jest dłuższe zwolnienie lekarskie prokuratora odpowiedzialnego za sprawę. Z ustaleń dziennikarzy wynika, iż w ostatnim czasie postępowanie nie przyniosło istotnych nowych rozstrzygnięć. Prokuratura nie potwierdziła jednak szczegółowo przyczyn opóźnień ani nie przedstawiła informacji o wykonanych ostatnio czynnościach.

Pierwotne terminy prowadzenia sprawy zostały zmienione. w tej chwili śledztwo ma trwać do 16 stycznia 2027 roku, czyli trzy miesiące dłużej od daty publikacji najnowszych informacji. Przedłużenie oznacza kontynuowanie postępowania przygotowawczego, a nie rozstrzygnięcie o odpowiedzialności którejkolwiek z osób związanych ze sprawą. Na 15 października 2026 roku nie ogłoszono decyzji o przedstawieniu zarzutów.

Niejawne posiedzenie RBN z 11 lutego. Skąd wzięły się wątpliwości?

Sprawa ma związek z posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego zorganizowanym 11 lutego 2026 roku. Wśród omawianych zagadnień znajdowały się kwestie bezpieczeństwa państwa oraz finansowania wydatków obronnych w ramach europejskiego programu SAFE. W obradach uczestniczył Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zastrzeżenia dotyczyły jego dostępu do materiałów objętych ochroną. W lipcu 2024 roku Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa. Decyzja została przez niego zaskarżona, a 17 czerwca 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ją uchylił. Wyrok nie był jednak wówczas prawomocny, ponieważ sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Ostateczne rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w kwietniu 2026 roku. NSA oddalił skargi kasacyjne wniesione przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, kończąc ten etap sporu sądowego. Stało się to już po lutowym spotkaniu RBN, dlatego przedmiotem śledztwa pozostają okoliczności dopuszczenia Cenckiewicza do obrad w konkretnym terminie.

Jednorazowa zgoda Kancelarii Prezydenta na udział w spotkaniu

Pomimo istniejącego wówczas sporu dotyczącego poświadczeń bezpieczeństwa Sławomir Cenckiewicz otrzymał możliwość uczestniczenia w niejawnym posiedzeniu. Jednorazową zgodę wydał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Przedstawiciele prezydenckiej administracji utrzymywali, iż decyzja została podjęta na podstawie przysługujących mu kompetencji i nie naruszała obowiązujących przepisów.

Dodatkowym elementem sprawy była wcześniejsza wypowiedź samego Cenckiewicza. Podczas rozmowy na antenie Radia ZET 9 lutego 2026 roku wskazywał, iż do momentu rozstrzygnięcia przez NSA nie zapoznaje się z dokumentami niejawnymi. Dwa dni później uczestniczył jednak w posiedzeniu RBN, którego część miała charakter niejawny.

Po spotkaniu Tomasz Siemoniak poinformował o konieczności sprawdzenia okoliczności udziału szefa BBN przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ABW przeanalizowała sytuację i 18 marca skierowała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Następnie prokuratura wszczęła formalne śledztwo.

Co dokładnie badają śledczy i jakie przepisy mają znaczenie?

Postępowanie dotyczy ewentualnego naruszenia obowiązków wynikających z ustawy o ochronie informacji niejawnych. Prokuratorzy analizują przede wszystkim procedurę dopuszczenia do obrad osoby, wobec której istniały zastrzeżenia dotyczące wymaganych uprawnień. Sprawdzane są również okoliczności podjęcia decyzji oraz potencjalne zagrożenie dla prawnie chronionego interesu publicznego.

Niejawna część posiedzenia RBN była objęta klauzulą „zastrzeżone”. W przypadku stwierdzenia niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego zastosowanie mogą mieć przepisy przewidujące odpowiedzialność karną, w tym karę do trzech lat pozbawienia wolności. Samo prowadzenie śledztwa nie oznacza jednak ustalenia, iż doszło do przestępstwa.

Radio ZET próbowało uzyskać od Kancelarii Prezydenta informacje dotyczące dokumentów związanych z jednorazową zgodą oraz ewentualnych przesłuchań jej pracowników. Do momentu publikacji materiału nie otrzymano odpowiedzi na te pytania. Dziennikarzom nie udało się również uzyskać komentarza Sławomira Cenckiewicza do najnowszych ustaleń.

Wcześniej informowano: Tragedia w Kielcach. Nie żyje czteroosobowa rodzina, sąsiedzi nie mogą uwierzyć w to, co się stało.

Idź do oryginalnego materiału