To były sekundy, które mogły zdecydować o życiu lub śmierci. O poranku, na oblodzonej drodze w powiecie starogardzkim, kierowca audi stracił panowanie nad samochodem i z ogromną siłą uderzył w drzewo. Gdy pył z wystrzelonych poduszek powietrznych wypełnił wnętrze pojazdu, a mężczyzna osunął się nieprzytomny na kierownicę, na miejscu pojawił się świadek — policjant jadący do pracy. Jego reakcja uratowała rannemu życie.














