
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała kolejną umowę dotyczącą przyszłej Sądeczanki. Za prawie 593 tys. zł firma Protechnicon ma przeanalizować możliwości innego poprowadzenia DK75 pomiędzy Łososiną Dolną a Tęgoborzem. Na stole ponownie pojawia się m.in. rozwiązanie nawiązujące do tunelu pod górą Just. Projektanci mają także przygotować zupełnie nową propozycję. Na analizy dostali 10 miesięcy. Dla mieszkańców Sądecczyzny jest jednak także druga strona tej informacji – kolejne analizy oznaczają kolejne miesiące przygotowań, a według harmonogramów, o których niedawno informowaliśmy, realizacja części Sądeczanki może przesunąć się choćby w okolice 2040 roku.
Sądeczanka od lat jest jedną z najbardziej oczekiwanych inwestycji drogowych w regionie. Nowa DK75 ma połączyć Nowy Sącz z Brzeskiem, autostradą A4, a w konsekwencji zdecydowanie poprawić dostępność komunikacyjną Sądecczyzny.
Teraz GDDKiA poinformowała o podpisaniu umowy dotyczącej kolejnego fragmentu planowanej trasy. Chodzi o 9,2-kilometrowy odcinek Łososina Dolna–Tęgoborze. Wartość prac analitycznych wynosi niemal 593 tys. zł.
Decyzja środowiskowa jest, ale trasa ponownie trafia na stół projektantów
W grudniu 2025 roku Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy decyzję środowiskową dla nowego przebiegu Sądeczanki. Obowiązującym rozwiązaniem jest wariant C.
Na tym sprawa się jednak nie zakończyła.
W związku z protestami mieszkańców oraz uwagami i wnioskami części samorządów Minister Infrastruktury zlecił wykonanie dodatkowych analiz. Mają one odpowiedzieć na pytanie, czy możliwe jest znalezienie kompromisowego przebiegu dla dwóch problematycznych fragmentów: Uszew–Wytrzyszczka o długości 19,7 km oraz Łososina Dolna–Tęgoborze o długości 9,2 km.
Dla pierwszego z nich umowę na analizę podpisano już w lipcu. Teraz przyszła kolej na fragment w rejonie Łososiny Dolnej, góry Just i Tęgoborza.

Tunel pod Justem ponownie do sprawdzenia
To jeden z najbardziej interesujących elementów najnowszej umowy. Między Łososiną Dolną a Tęgoborzem znajduje się góra Just, wznosząca się na 392 m n.p.m. Dzisiejsza DK75 wspina się po jej zboczach serpentynami, które doskonale znają kierowcy podróżujący między Nowym Sączem a Brzeskiem.
Wariant C, dla którego wydano decyzję środowiskową, przewiduje ominięcie Justu od zachodu, następnie przeprowadzenie drogi w okolicach Łyczanki i dalej na południe od Tęgoborza.
Inaczej wyglądał wariant A. Zakładał on budowę tunelu pod Justem, a następnie poprowadzenie Sądeczanki bezpośrednio w rejonie brzegu Jeziora Rożnowskiego.
Nie można jednak po prostu powrócić do wariantu A w jego pierwotnym kształcie. GDDKiA wskazuje na ograniczenia środowiskowe i przyrodnicze, w tym ochronę łęgów w obszarze Natura 2000 Łososina oraz ujęcie wody dla części gminy Iwkowa.
Trzy możliwości. Projektanci mają znaleźć najlepszą
Protechnicon ma teraz przeanalizować trzy kierunki.
Pierwszym pozostaje zatwierdzony środowiskowo wariant C. Drugim będzie rozwiązanie oparte na wariancie A, ale zmodyfikowane tak, aby uwzględnić ograniczenia, które uniemożliwiają realizację jego pierwotnej wersji. Projektanci mają ponadto przygotować trzeci, dodatkowy przebieg, wykorzystując materiały i informacje zgromadzone podczas wieloletnich prac nad inwestycją.
Następnie propozycje zostaną porównane pod względem społecznym, środowiskowym, technicznym i ekonomicznym.
Na wykonanie całej analizy wykonawca otrzymał 10 miesięcy.
Kolejne analizy, a kalendarz Sądeczanki ucieka
I właśnie tutaj pojawia się kwestia szczególnie istotna dla mieszkańców Nowego Sącza i całej Sądecczyzny.
Dodatkowe analizy mają pozwolić znaleźć rozwiązania akceptowalne społecznie i możliwe do realizacji, ale jednocześnie oznaczają kolejny etap poprzedzający faktyczną budowę. Samo opracowanie dotyczące Łososiny Dolnej i Tęgoborza potrwa do 10 miesięcy, a ewentualna zmiana przebiegu może pociągać za sobą dalsze procedury projektowe i administracyjne.
Jak niedawno informowaliśmy na miastoNS.pl, w przedstawianym harmonogramie poszczególne fragmenty nowej DK75 mają bardzo odległe perspektywy realizacji. Odcinek Łososina Dolna–Tęgoborze wskazywany był choćby z perspektywą 2040 roku. Podobnie wygląda sytuacja fragmentu Uszew–Wytrzyszczka, który również został skierowany do dodatkowych analiz.
To oznacza, iż na dwa odcinki, dla których poszukiwane są w tej chwili alternatywne rozwiązania, mieszkańcy mogą czekać najdłużej.
Trzy kolejne odcinki już w przygotowaniu
W lipcu GDDKiA podpisała trzy umowy związane z nową DK75. Pierwsza dotyczy analizy alternatywnego przebiegu między Uszwią a Wytrzyszczką – to 19,7 km.
Kolejne dotyczą opracowania dokumentacji dla fragmentów Wytrzyszczka–Łososina Dolna, liczącego 5,7 km, oraz Tęgoborze–Nowy Sącz o długości 9 km.
Najnowsza umowa dla odcinka Łososina Dolna–Tęgoborze jest więc czwartą.
Do zamknięcia tego etapu pozostaje jeszcze fragment Okocim–Uszew. Przetarg został rozstrzygnięty w lipcu, jednak wybór wykonawcy zaskarżono do Krajowej Izby Odwoławczej. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
Nowy Sącz wciąż bez dwujezdniowej drogi krajowej
Stawką jest zupełnie nowa jakość połączenia Sądecczyzny z autostradą A4. Przygotowywana od 2016 roku Sądeczanka nie będzie formalnie drogą ekspresową, ale ma posiadać dwie jezdnie i po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Wjazd i zjazd mają odbywać się poprzez bezkolizyjne węzły.
Pierwszy, około 3-kilometrowy fragment nowej trasy pomiędzy DK94 w Jasieniu a Okocimiem został oddany kierowcom w styczniu 2025 roku.
Problem w tym, iż Nowy Sącz przez cały czas pozostaje jednym z największych polskich miast bez dostępu do dwujezdniowej drogi krajowej.
A ruch jest ogromny. Według danych GDDKiA w rejonie stolicy Sądecczyzny DK75 pokonuje codziennie około 21,6 tys. pojazdów. Na najmniej obciążonym fragmencie pomiędzy Tymową a Jurkowem jest to około 12,6 tys. samochodów.
298 wypadków i 34 ofiary śmiertelne
Za budową nowej trasy przemawiają nie tylko korki i czas przejazdu, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.
W latach 2017–2024 na 47-kilometrowym odcinku obecnej DK75 między Brzeskiem a Nowym Sączem doszło do 298 wypadków. Zginęły w nich 34 osoby, a 439 zostało rannych, w tym 127 ciężko.
Co czwarta ofiara śmiertelna była pieszym. Statystycznie na tej trasie giną średnio cztery osoby rocznie.
Nowa dwujezdniowa i bezkolizyjna DK75 ma ograniczyć zagrożenia związane m.in. z nieprawidłowym wyprzedzaniem, wymuszaniem pierwszeństwa czy dużym natężeniem ruchu.
Sądeczanka ma być komunikacyjnym przełomem dla Nowego Sącza i całego regionu. Najnowsza umowa przybliża inwestycję do odpowiedzi na pytanie, którędy ostatecznie powinna przebiegać droga między Łososiną Dolną a Tęgoborzem. Jednocześnie pokazuje jednak, jak długa droga dzieli Sądecczyznę od wbicia łopaty na wszystkich fragmentach DK75. W przypadku części z nich w harmonogramach pojawia się już rok 2040.












