Ruszyły kontrole w całej Polsce! Strażnicy sprawdzają, co robisz w domu. choćby 5000 zł kary

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Sezon grzewczy nabiera tempa, a wraz z nim wracają kontrole domowych pieców i kominków. Strażnicy miejscy sprawdzają, czy mieszkańcy nie spalają niedozwolonych odpadów. W niektórych przypadkach mogą choćby pobrać próbki popiołu i skierować je do analizy laboratoryjnej. Konsekwencje bywają dotkliwe: mandat do 500 zł, a jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć choćby 5000 zł.

Fot. Warszawa w Pigułce

Kontrole już trwają. Strażnicy sprawdzają domowe paleniska

Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego samorządy przypominają o zakazie spalania odpadów w domowych piecach i kominkach.

W październiku 2026 roku Straż Miejska w Gnieźnie poinformowała o nasileniu kontroli dotyczących spalania niedozwolonych materiałów. Funkcjonariusze sprawdzają, czym mieszkańcy ogrzewają swoje domy i czy nie dochodzi do naruszenia przepisów.

Kontrole mogą być prowadzone między innymi po zgłoszeniach mieszkańców, którzy zauważą podejrzany dym wydobywający się z komina.

Samo zgłoszenie nie przesądza jednak o popełnieniu wykroczenia. Funkcjonariusze muszą ustalić, czy rzeczywiście doszło do naruszenia prawa.

Nawet 5000 zł kary. Wystarczy spalać niedozwolone odpady

Polskie przepisy zabraniają spalania odpadów w instalacjach, które nie są do tego przeznaczone.

W domowym piecu nie wolno pozbywać się między innymi plastikowych opakowań, lakierowanego drewna, płyt meblowych zawierających kleje czy innych odpadów komunalnych.

Za spalanie odpadów wbrew przepisom może zostać nałożony mandat karny do 500 zł.

Jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, grzywna może wynieść choćby 5000 zł.

Nie oznacza to, iż każdy kontrolowany właściciel domu zapłaci karę. Sankcja grozi w przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów.

Mogą pobrać próbkę popiołu. To może być dowód

Kontrola nie musi ograniczać się do rozmowy z właścicielem nieruchomości.

Upoważnieni funkcjonariusze mogą sprawdzić palenisko, rodzaj wykorzystywanego opału oraz pozostałości po spalaniu.

W uzasadnionych przypadkach pobierane są próbki popiołu, które następnie mogą zostać przekazane do badań laboratoryjnych.

Analiza pomaga ustalić, czy w piecu spalano materiały, które nie powinny się tam znaleźć.

Wyniki takich badań mogą być wykorzystywane w postępowaniu dotyczącym naruszenia przepisów.

Czy straż miejska może wejść na posesję?

Tak. Przepisy Prawa ochrony środowiska przyznają upoważnionym kontrolującym określone uprawnienia.

Na podstawie art. 379 tej ustawy kontrola nieruchomości, na której prowadzona jest działalność gospodarcza, może odbywać się przez całą dobę.

W przypadku pozostałych nieruchomości kontrolujący mają prawo wstępu na teren nieruchomości, obiektu lub ich części w godzinach od 6:00 do 22:00.

Mogą również przeprowadzać badania, żądać niezbędnych informacji oraz dokumentów związanych z przedmiotem kontroli.

Utrudnianie prawnie prowadzonej kontroli może oznaczać dodatkowe konsekwencje. Nie warto więc zakładać, iż odmowa współpracy automatycznie zakończy sprawę.

Nie tylko śmieci. Trzeba uważać także na rodzaj opału

Właściciele nieruchomości powinni pamiętać, iż oprócz ogólnopolskiego zakazu spalania odpadów obowiązują także regionalne uchwały antysmogowe.

Określają one między innymi, jakie paliwa i urządzenia grzewcze mogą być wykorzystywane na danym terenie.

W województwie mazowieckim obowiązują ograniczenia dotyczące eksploatacji kotłów, pieców i kominków na paliwa stałe.

W Warszawie od 1 października 2023 roku obowiązuje zakaz spalania węgla i paliw stałych produkowanych z jego wykorzystaniem, z przewidzianymi w przepisach wyjątkami.

Dlatego właściciel domu powinien sprawdzić nie tylko to, czy nie spala odpadów, ale również czy jego urządzenie grzewcze i wykorzystywane paliwo spełniają lokalne wymagania.

Sezon grzewczy pod kontrolą. Warto sprawdzić piec przed kolejnym rozpaleniem

Kontrole palenisk nie są nowością, ale wraz ze spadkiem temperatur stają się szczególnie aktualne.

Właściciele domów powinni upewnić się, iż używają dozwolonego opału i nie spalają odpadów, choćby jeżeli wydają się one łatwopalne.

Za nielegalne spalanie odpadów grozi mandat do 500 zł, a przed sądem grzywna do 5000 zł. W przypadku kontroli funkcjonariusze mogą również zabezpieczyć materiał dowodowy, w tym próbki popiołu.

Idź do oryginalnego materiału