Russell najszybszy na otwarcie weekendu przed GP Chin F1

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: George Russell GP Chin 2026


George Russell i Kimi Antonelli okazali się zdecydowanie najszybsi podczas jedynego treningu przed GP Chin. Duet Mercedesa w klasyfikacji godzinnej sesji zostawił był o pół sekundy lepszy od Lando Norrisa.

Po inauguracji sezonu 2026 F1 w Australii cała stawka przeniosła się do Chin, gdzie po raz pierwszy w roku rozgrywany jest format weekendu ze sprintem. Tym samym oznacza to tylko jedną sesję treningową, podczas której kierowcy mogli przygotować swoje samochody do bardziej istotnych sesji. Pod kątem opon na tor w Szanghaju Pirelli zdecydowało się alokować mieszanki C2, C3 i C4.

Już na początku sesji pierwsze problemy miał Franco Colapinto, który obrócił swój samochód w drugim sektorze. Od wpadki pierwsze minuty zaliczył też Lewis Hamilton. Brytyjczyk w pierwszej strefie aktywnej aerodynamiki stracił kontrolę nad tyłem swojego auta i wypadł na pobocze, niszcząc przy okazji zestaw opon żółtych. Kierowca Ferrari zaraportował o źle działających tylnych hamulcach. W zakręcie nr 6 podobny problem napotkał Gabriel Bortoleto. W przypadku zawodnika Audi skończyło się jednak na podniesieniu kłębu dymu z kół, bez nadmiernego ich spłaszczenia.

Around goes Lewis Hamilton!

A sizeable spin for the Ferrari early-on in FP1, heading into the run-off area at Turn 6 #F1 #ChineseGP pic.twitter.com/9WT1sAuiKy

— Formula 1 (@F1) March 13, 2026

Pierwszy kwadrans od pokazania mocnego tempa zaczęli kierowcy Mercedesa. George Russell dyktował tempo, notując czas 1:34.169. Ponad 0,6 sekundy wolniej swoje pomiarowe okrążenie przejechał Kimi Antonelli, natomiast na P3 znajdował się Oliver Bearman.

Po ustanowieniu pierwszych miarodajnych czasów w tabeli wyników na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa. Arvid Lindblad zatrzymał swój samochód tuż za najdłuższą prostą, gdzie chwilę wcześniej w jego kokpicie pojawił się biały dym. Zawodnik Racing Bulls zdołał jednak zachować zimną krew i pozostawić swój bolid w bezpiecznym miejscu.

VSC DEPLOYED

Arvid Lindblad pulls off to the side of the track at Turn 14! #F1 #ChineseGP pic.twitter.com/Sff3h9iHlM

— Formula 1 (@F1) March 13, 2026

Tempo po dwudziestu minutach jedynego treningu przed GP Chin podkręcił Charles Leclerc, awansując na drugą pozycję w tabeli, zbliżając się do Russella na dystans ćwierć sekundy. Po problemach na początku sesji mocniej swoje SF-26 przycisnął także Hamilton, awansując na piątą pozycję, choć przy wykorzystaniu opon miękkich C4. Kierowca Ferrari systematycznie z okrążenia na okrążenie notował lepsze czasy, dochodząc do poziomu Leclerc i przeskakując jednocześnie swojego kolegę w tabeli z czasami.

Dopiero na dwadzieścia minut przed końcem FP1 do GP Chin pojawił się Carlos Sainz. Hiszpan w swoim Williamsie miał problemy z przesyłem danych z samochodu i tym samym jego program przygotować do sesji kwalifikacyjnej został mocno okrojony.

Podczas ostatniego kwadransa coraz częściej w samochodach zaczęły pojawiać się czerwone opony Pirelli, co zaowocowało nowymi najlepszymi wynikami. Russell na swoim pierwszym pomiarowym kółku zszedł do poziomu 1:32.807. Wolniej o 0,2 sekundy pojechał Antonelli, a sporą stratę po swojej próbie miał Leclerc, który plasując się na trzecim miejscu, tracił 0,8 sekundy.

Czas Monakijczyka w końcówce przebił Oscar Piastri, a na piątą pozycję przesunął się Lando Norris. Dopiero na ósmym miejscu znajdował się Max Verstappen, który nie mógł dogadać się ze swoim Red Bullem, podobnie jak Isack Hadjar.

W ostatnich chwilach jedynego treningu swój czas mógł poprawić Leclerc, ale ostatecznie pogrzebał swoją próbę na ostatnim zakręcie, gdzie wyjeżdżając w żwirową pułapkę, stracił mnóstwo czasu.

Wyniki FP1 przed GP Chin:

Idź do oryginalnego materiału