Wtorkowy wieczór w centrum Gniezna mógł zakończyć się tragedią. Policjanci drogówki zostali poproszeni o pomoc przez kobietę, której 39-letni partner znajdował się w stanie zagrożenia życia po samookaleczeniu. Funkcjonariusze natychmiast weszli do mieszkania i jeszcze przed przyjazdem ratowników medycznych rozpoczęli działania ratunkowe.
Roztrzęsiona kobieta poprosiła policjantów o pomoc
Do zdarzenia doszło we wtorek, 22 września, około godziny 20:00 na jednej z ulic w centrum Gniezna. Jak przekazała Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie, do funkcjonariuszy ruchu drogowego podeszła wyraźnie zdenerwowana kobieta. Powiedziała policjantom, iż jej 39-letni partner się samookaleczył i zaczął tracić przytomność.
Funkcjonariusze niezwłocznie udali się pod wskazany adres. W mieszkaniu zastali kobietę oraz mężczyznę, przy którym obecne osoby próbowały już udzielać pomocy. Policjanci przejęli działania ratunkowe i ocenili stan poszkodowanego.
Najważniejsze były pierwsze minuty
Stan mężczyzny wymagał natychmiastowej reakcji. Policjanci sprawdzili jego funkcje życiowe, ułożyli go w pozycji leżącej i skupili się na opanowaniu intensywnego krwawienia. Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego zastosowali prowizoryczne rozwiązanie uciskowe oraz opatrunek.
Jak wynika z informacji przekazanych przez gnieźnieńską policję, funkcjonariusze utrzymywali ucisk do czasu skutecznego zatamowania krwotoku, jednocześnie obserwując stan mężczyzny. Poszkodowany oddychał i reagował na kontakt z policjantami.
W oczekiwaniu na przyjazd ratowników funkcjonariusze nie ograniczyli się jednak do działań związanych z udzielaniem pierwszej pomocy. Rozmawiali z mężczyzną, próbowali go uspokoić i zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego przekazali poszkodowanego ratownikom i współpracowali z nimi podczas dalszych czynności.
39-latek został następnie przetransportowany na noszach do karetki i przewieziony do szpitala.
Policjant na miejscu zdarzenia musi być gotowy na różne sytuacje
Interwencja pokazuje, iż zadania funkcjonariuszy ruchu drogowego nie ograniczają się wyłącznie do kontroli kierowców czy obsługi zdarzeń drogowych. Policjanci mogą znaleźć się w sytuacji, w której o powodzeniu działań decydują pierwsze minuty i umiejętność adekwatnego zareagowania przed przyjazdem wyspecjalizowanych służb medycznych.
W tym przypadku istotne znaczenie miała szybka reakcja zarówno kobiety, która zwróciła się do policjantów o pomoc, jak i samych funkcjonariuszy. Ich zadaniem było zabezpieczenie podstawowych funkcji życiowych poszkodowanego, ograniczenie utraty krwi i monitorowanie jego stanu do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
To również przypomnienie, iż w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia nie należy czekać, aż problem rozwiąże się sam. Numer alarmowy 112 służy do zgłaszania sytuacji, w których konieczna jest natychmiastowa pomoc odpowiednich służb.
Kryzys emocjonalny również wymaga reakcji
Informacja o interwencji gnieźnieńskich policjantów zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt zdarzenia. Samookaleczenie może być sygnałem poważnego kryzysu, dlatego pomoc nie kończy się na opanowaniu bezpośredniego zagrożenia życia. W takich sytuacjach znaczenie może mieć również dalsza pomoc specjalistyczna i wsparcie osób znajdujących się w otoczeniu człowieka przeżywającego kryzys.
Główny Inspektorat Sanitarny wskazuje, iż po pomoc warto sięgać m.in. wtedy, gdy trudno samodzielnie poradzić sobie z sytuacją lub pojawiają się myśli samobójcze. Wśród miejsc, w których można szukać wsparcia, wymieniane są m.in. lekarz, psycholog, psychoterapeuta, interwent kryzysowy oraz telefony zaufania.
Dla dorosłych dostępny jest bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123, działający codziennie w godzinach 14:00–22:00. Z kolei telefon 116 111 jest przeznaczony dla dzieci i młodzieży; działa bezpłatnie, anonimowo i całodobowo przez siedem dni w tygodniu.
Czasami najważniejszy jest pierwszy krok
Wtorkowa interwencja w Gnieźnie pokazuje, jak wiele może zależeć od decyzji podjętej w ciągu kilku pierwszych minut. Kobieta, która zauważyła zagrożenie, nie pozostała sama z problemem. Zwróciła się o pomoc, a policjanci rozpoczęli działania jeszcze przed przyjazdem ratowników.
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia najważniejsze jest wezwanie profesjonalnej pomocy pod numerem 112 i podjęcie działań adekwatnych do swoich możliwości oraz posiadanej wiedzy. Równie ważne jest jednak to, co dzieje się później – osoba, która przeżyła kryzys, może przez cały czas potrzebować specjalistycznego wsparcia. Czasem właśnie rozmowa, obecność drugiego człowieka i skierowanie po profesjonalną pomoc mogą stać się początkiem drogi do wyjścia z sytuacji kryzysowej.














![Jedziemy dla OSP Henrykowo – Drift Show”. Strażacy z Henrykowa świętują 5-lecie i zbierają środki na jednostkę [ZAPOWIEDŹ]](https://olsztynnews.com.pl/wp-content/uploads/2026/09/1000243942.webp)
