Najpierw stracił panowanie nad samochodem i uderzył w skrzynkę elektryczną oraz kosze na śmieci. Później odjechał z miejsca zdarzenia, zostawił auto i próbował zniknąć pieszo. Jak się okazało, powodem ucieczki był alkohol.
Do zdarzenia doszło 10 sierpnia wieczorem na terenie Ośrodka Wypoczynkowego w Skorzęcinie. Dyżurny gnieźnieńskiej policji otrzymał zgłoszenie o kolizji z udziałem Volkswagena Golfa. Z nieustalonych początkowo przyczyn kierujący samochodem zjechał z drogi, a następnie uderzył w skrzynkę elektryczną i kosze na śmieci. Na tym jednak nie zakończyła się cała historia.
Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, po czym porzucił samochód i oddalił się pieszo. Nie próbował wyjaśnić sytuacji ani zgłosić kolizji. Na miejsce skierowano patrol policjantów z Witkowa, którzy zabezpieczyli ślady i rozpoczęli ustalanie przebiegu zdarzenia. Funkcjonariusze, wspólnie z ochroną ośrodka, gwałtownie odnaleźli mężczyznę. Okazał się nim 35-letni mieszkaniec powiatu inowrocławskiego.
Wkrótce stało się jasne, dlaczego kierowca postanowił opuścić miejsce kolizji. Badanie alkomatem wykazało 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci ustalili, iż to właśnie nietrzeźwość mogła być przyczyną utraty panowania nad pojazdem.
35-latek stracił prawo jazdy i trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji drogowej. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a także kara więzienia do 3 lat.
Policjanci przypominają, iż nietrzeźwy kierowca może w każdej chwili doprowadzić do tragedii.
– Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które może prowadzić do tragicznych konsekwencji, w tym poważnych wypadków, obrażeń, a choćby utraty życia – podkreślają policjanci.
Funkcjonariusze apelują również do świadków podobnych sytuacji o zdecydowaną reakcję. Szybkie powiadomienie Policji i uniemożliwienie nietrzeźwemu kierowcy dalszej jazdy może zapobiec kolejnemu, znacznie poważniejszemu zdarzeniu.
W przypadku kierowcy z Golfa ucieczka niczego nie zmieniła. Policjanci z Witkowa znaleźli go, a teraz o konsekwencjach jego zachowania zdecyduje sąd.
fot. KPP Gniezno













