Miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie, a mimo to zdecydował się wsiąść za kierownicę samochodu i pojechać na stację paliw. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Krapkowicach, gdzie dzięki czujności pracownicy stacji udało się zapobiec potencjalnej tragedii.
Z relacji świadków wynika, iż mężczyzna od samego początku zachowywał się agresywnie i wzbudzał niepokój. Jego stan wskazywał na to, iż może znajdować się pod wpływem alkoholu. Pracownica stacji, podejrzewając, iż kierowca przyjechał na miejsce samochodem, natychmiast powiadomiła służby. Dzięki jej szybkiej i odpowiedzialnej reakcji policjanci pojawili się na miejscu, zanim doszło do jeszcze poważniejszych konsekwencji.
Funkcjonariusze ustalili, iż mężczyzna rzeczywiście kierował pojazdem. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie. Kolejny pomiar wykazał jeszcze wyższy wynik, potwierdzając, iż kierowca był w stanie znacznego upojenia alkoholowego.
Nietrzeźwy kierowca odpowie teraz przed sądem. Za prowadzenie pojazdu w takim stanie grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo, zgodnie z obowiązującymi przepisami, może również stracić samochód. W tym przypadku wartość pojazdu została oszacowana na około 5 tysięcy złotych.
Policja po raz kolejny przypomina, iż prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego. Każda odpowiedzialna reakcja świadków, podobnie jak w tym przypadku, może zapobiec tragedii.












