Po dziewięciu miesiącach miał ruszyć proces odwoławczy w sprawie łódzkiego mecenasa Pawła K., który - jak nieprawomocnie uznał w kwietniu zeszłego roku sąd pierwszej instancji - spowodował wypadek, w którym zginęły dwie kobiety i zaszokował opinię publiczną słowami, iż "to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach". Proces drugiej instancji wciąż nie ruszył z powodu kuriozalnego błędu sądu pierwszej instancji.