Większość z nas uważa się za dobrych kierowców, a zasady panujące na przejazdach kolejowych wydają nam się oczywiste. Jednak statystyki wypadków i mrożące krew w żyłach nagrania z kamer monitoringu mówią co innego. W sytuacjach kryzysowych często polegamy na głęboko zakorzenionych przekonaniach, które… nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Czy pociąg zdąży wyhamować? Czy zamknięty szlaban to sytuacja bez wyjścia? Razem z ekspertami ds. bezpieczeństwa obalamy najgroźniejsze mity, które każdego roku prowadzą do tragedii na torach. Poznaj fakty, które mogą uratować życie Tobie i Twoim bliskim.
Mit 1: „Szlaban jest stalowy i nie da się go wyłamać samochodem”
FAKT: To najgroźniejszy mit. Rogatki są celowo konstruowane tak, aby pękły przy naporze auta. Na ich końcach znajdują się specjalne bezpieczniki. choćby mały miejski samochód bez problemu wypchnie szlaban, umożliwiając ucieczkę z torów.
Mit 2: „Pociąg wyhamuje, jak mnie zobaczy”
FAKT: Droga hamowania pociągu jadącego z prędkością 100-120 km/h wynosi choćby 1,5 kilometra. Maszynista, widząc auto na torach, może jedynie włączyć hamowanie nagłe i podać sygnał dźwiękowy – fizyka nie pozwoli mu zatrzymać składu przed przeszkodą.
Mit 3: „Jeśli szlabany są otwarte, to nic nie jedzie”
FAKT: Systemy mogą ulec awarii, dlatego przepisy nakazują zachowanie szczególnej ostrożności zawsze. jeżeli widzisz otwarte rogatki, ale sygnalizator miga na czerwono – pod żadnym pozorem nie wjeżdżaj na tory.
Mit 4: „Zgasło mi auto, muszę je przepchnąć”
FAKT: Nigdy nie próbuj siłować się z samochodem na torach, jeżeli widzisz nadjeżdżający pociąg. Czas na reakcję jest zbyt krótki. Priorytetem jest ewakuacja ludzi. Auto to tylko blacha.
Mit 5: „Skoro szlaban się podnosi, to mogę już ruszać”
FAKT: To częsty błąd, za który grozi wysoki mandat. Na przejazd można wjechać dopiero wtedy, gdy szlabany całkowicie się podniosą, a czerwone światło zgaśnie. Bardzo często za jednym pociągiem, z przeciwnego kierunku, nadjeżdża drugi.












