Przechodzień nie wahał się ani chwili. Może uratował czyjeś życie

beskidzka24.pl 2 godzin temu

Przechodzień nie pozostał obojętny na widom siedzącego na ławce zziębniętego mężczyzny i natychmiast wezwał na miejsce pogotowie. Być może uratował mu życie.

W poniedziałek rano w centrum Bielska-Białej, tuż przy galerii handlowej, jedna z przechodzących osób zauważyła mężczyznę siedzącego na ławce, który był wyraźnie zmarznięty i osłabiony. Ratownicy i policjanci, którzy przybyli na miejsce, ustalili, iż mężczyzna spędził niemal całą noc na zewnątrz, w bardzo niskiej temperaturze. Natychmiast udzielono mu niezbędnej pomocy. Jego stan nie wymagał hospitalizacji, choć był wyraźnie wychłodzony. Dodatkowo ustalono, iż mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu, dlatego został przewieziony do Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej, gdzie mógł ogrzać się i dojść do siebie w bezpiecznych warunkach.

Po jakimś czasie funkcjonariusze wrócili do mężczyzny i udzielili mu szczegółowych informacji o możliwościach uzyskania pomocy. Wskazali miejsca, w których może znaleźć schronienie, w tym noclegownie oraz instytucje oferujące wsparcie osobom w kryzysie bezdomności.

Policja dziękuje zgłaszającemu i apeluje, by nie pozostawać obojętnym. – Czasem jeden telefon może zdecydować o czyimś zdrowiu, a choćby życiu. W okresie zimowym szczególnie narażone na wychłodzenie są osoby bezdomne, samotne, starsze lub znajdujące się pod wpływem alkoholu. Niska temperatura w połączeniu z brakiem odpowiedniego schronienia stanowi poważne zagrożenie. Widząc osobę, która może być narażona na wychłodzenie, należy powiadomić odpowiednie służby. choćby jeżeli wydaje się, iż osoba ta jest pod wpływem alkoholu, nie zmienia to faktu, iż jej życie może być zagrożone. W takich sytuacjach każda reakcja ma znaczenie, a szybkie działanie może zapobiec tragedii – przypominają policjanci.

Idź do oryginalnego materiału