Wczoraj około godziny 10 do placówki Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie listonosz przyniósł list od nadawcy z Niemiec. Po otwarciu dwóch żołnierzy i pracownik cywilna źle się poczuli i trafili do szpitala. - Nie było żadnego płynu, żadnej substancji. Znajdowała się kartka z podpisem: "Pozdrawiam Złota" - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Prokuratura wszczęła dochodzenie w kierunku art. 160 par. 1 Kodeksu karnego.