"Pozdrawiam Złota". Tajemnicza wiadomość w przesyłce do Żandarmerii

polsatnews.pl 9 godzin temu

Rzecznik lubelskiej prokuratury poinformował, iż w przesyłce, która trafiła do jednostki wojskowej w Nowej Dębie znalazła się kartka z napisem "Pozdrawiam Złota". Po otwarciu przesyłki funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej poczuł duszności i trafił do szpitala. niedługo do placówki przewieziono kolejne osoby. Służby prowadzą dochodzenie mające wyjaśnić pochodzenie tajemniczej paczki.

Polsat News
Prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie

Trzy osoby - dwaj funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej i jedna osoba cywilna - trafiły w środę do szpitala po tym, jak na terenie jednostki otwarta została przesyłka, którą nadesłano pocztą na jej adres. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Lublinie. W czwartek głos zabrał jej rzecznik, prok. Marcin Kozak.

- Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż ok. godz. 10:00 do placówki ŻW w Nowej Dębie listonosz przyniósł list, którego nadawcą była wskazana osoba z adresem na terenie Republiki Federalnej Niemiec - poinformował.

Tajemniczy list w jednostce wojskowej w Nowej Dębie. Trzy osoby trafiły do szpitala

List odebrany został przez pracowniczkę cywilną, która przekazała go następnie zastępcy szefa placówki ŻW w Nowej Dębie. Po otworzeniu przesyłki, nie zaobserwowano w jej wnętrzu żadnej cieczy, czy jakiejkolwiek innej substancji. Znajdowała się w niej tylko kartka z napisem: "Pozdrawiam Złota".

ZOBACZ: Tajemnicza przesyłka w Żandarmerii Wojskowej. Żołnierze trafili do szpitala, jest komunikat

- Po chwili funkcjonariusz ŻW poczuł duszności i został przewieziony do najbliższego szpitala. niedługo później objawy drapania w gardle zgłosiły jeszcze dwie osoby: funkcjonariusz ŻW oraz pracowniczka cywilna. Obie osoby przewiezione zostały do szpitala, gdzie udzielono im pomocy medycznej - poinformował prok. Kozak.

List z napisem "Pozdrawiam Złota". Prokuratura wszczęła dochodzenie

Po incydencie prace na miejscu rozpoczęły służby kryminalne ŻW i sanepidu. - Nie stwierdzono skażenia biologicznego, radiacyjnego, ani jakiegokolwiek innego - stwierdził rzecznik prokuratury.

ZOBACZ: 15-latek planował zamach? Akcja służb w Warszawie. "Przygotowania do zabójstwa"

Przesyłka nadana na adres jednostki została zabezpieczona i przekazana do dalszych badań laboratoryjnych. Prokuratura wszczęła dochodzenie pod kątem narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

ŻW przekazała, iż dwaj żołnierze i pracowniczka wojska po badaniu zostali wypisani ze szpitala, bez jakichkolwiek oznak zatrucia.

WIDEO: Nietypowe zachowanie Trumpa przy Xi Jinpingu. "Do tej pory tylko przy papieżu"
Idź do oryginalnego materiału