Potrącony pies uratowany dzięki reakcji kierowcy i policji

lukamaro.pl 1 godzina temu

To miała być zwykła, zimowa droga. Śnieg padał gęsto, widoczność była coraz gorsza. Kilka minut po 15:00 w Siemirowicach, w gminie Cewice, wydarzyło się coś, co mogło skończyć się w ciszy i obojętności.

Kierowca skody, mieszkaniec powiatu kartuskiego, nie miał szans wyhamować, gdy pies nagle wbiegł prosto pod koła jego auta. Uderzenie. Chwila grozy. I zwierzę, które w panice uciekło w stronę najbliższej posesji.

Mógł odjechać. Mógł uznać, iż „to nie jego sprawa”.
Nie zrobił tego.

Został. Szukał. Pukał do drzwi. Pytał, do kogo należy pies. Chciał pomóc. Gdy nie udało się go odnaleźć, powiadomił policję. Pokazał funkcjonariuszkom zdjęcie rannego zwierzęcia, które zdążył zrobić chwilę po wypadku.

Lęborskie policjantki ruchu drogowego ruszyły natychmiast. Odnalazły psa za płotem sąsiedniej posesji. Leżał przykryty śniegiem. Skrajnie wyziębiony. Z drgawkami. Z bezwładnymi tylnymi łapami. Sam. Cierpiący. Powoli gasnący w mrozie.

Nie było czasu do stracenia.

Okryły go kocem, ostrożnie przeniosły do radiowozu i natychmiast skontaktowały się z lekarką weterynarii. Pani doktor bez chwili wahania poleciła przywieźć psa do lecznicy. Tam rozpoczęła się walka o jego życie — opatrzone rany, podane antybiotyki, leki przeciwbólowe, ogrzewanie wyziębionego ciała.

To była walka z czasem i z mrozem. Walka, której nie trzeba było podejmować — a jednak ktoś ją podjął.

Dzięki wrażliwości kierowcy, determinacji policjantek i natychmiastowej pomocy lekarki weterynarii ten pies dostał szansę. Szansę, której mógł nie mieć.

Teraz zwierzę przebywa w schronisku, a policjanci szukają jego właściciela.

Ta historia przypomina, iż prawo to jedno — bo zgodnie z art. 25 ustawy o ochronie zwierząt kierowca ma obowiązek udzielić pomocy potrąconemu zwierzęciu lub zawiadomić odpowiednie służby — ale człowieczeństwo to coś więcej. To decyzja podjęta w ułamku sekundy. To zatrzymanie się wtedy, gdy inni by odjechali.

Pamiętajmy — mróz nie oszczędza nikogo. Na wychłodzenie narażeni są nie tylko ludzie w kryzysie bezdomności, ale również zwierzęta. jeżeli widzimy błąkające się, cierpiące z powodu zimna zwierzę — reagujmy. Dzwońmy pod numer alarmowy 112.

Bo czasem jedno wykonane połączenie ratuje czyjeś życie.

Fot. KWP w Gdańsku, policja.pl

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Idź do oryginalnego materiału