Audi A4 zostało kompletnie rozbite po zderzeniu z łosiem na trasie w kierunku Bydgoszczy. W aucie podróżowały trzy osoby, w tym dziecko. Na miejscu pojawiły się karetki, strażacy, policja i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło 4 września około godziny 2:00 na jezdni S5 prowadzącej w kierunku Bydgoszczy. Według wstępnych ustaleń policjantów ruchu drogowego kierujący Audi A4, jadąc od strony Gniezna, na prostym odcinku drogi uderzył w znajdującego się na jezdni łosia. Siła zderzenia była ogromna. Zwierzę przebiło się przez przednią część samochodu i uderzyło w przednią szybę oraz dach. Audi zostało poważnie uszkodzone, a łoś zginął na miejscu.
Kierowca trafił do szpitala w Poznaniu
Samochodem podróżowały trzy osoby. Jak przekazała Ochotnicza Straż Pożarna w Modliszewie, w pojeździe znajdowało się również dziecko. Na miejsce skierowano zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec LPR. 43-letni kierowca Audi został przetransportowany drogą lotniczą do szpitala w Poznaniu. Policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu. Dwie pasażerki przewieziono natomiast do szpitala w Gnieźnie.
Strażacy z kilku jednostek zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zajęli się między innymi usunięciem pozostałości po wypadku z jezdni. Początkowo cała droga w kierunku Bydgoszczy była zamknięta, także ze względu na lądowanie śmigłowca ratunkowego.
S5 była zablokowana przez ponad dwie godziny
Utrudnienia rozpoczęły się około godziny 2:00 i trwały do 4:10. W tym czasie kierowcy jadący w stronę Bydgoszczy musieli korzystać z wyznaczonych objazdów. Po zakończeniu działań medycznych strażacy uprzątnęli jezdnię i przemieścili uszkodzone Audi na prawy pas. Pozwoliło to częściowo przywrócić ruch jeszcze przed zabraniem samochodu przez pomoc drogową. Ostatecznie pojazd został procesowo zabezpieczony na parkingu depozytowym. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z Kłecka.
Policja ostrzega przed dzikimi zwierzętami
Nocne zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne mogą być spotkania z dzikimi zwierzętami na drogach przebiegających przez tereny, na których występuje ich duża populacja. Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności przede wszystkim po zmroku oraz w miejscach oznaczonych znakiem ostrzegawczym informującym o możliwości pojawienia się dzikich zwierząt. Łoś może pojawić się na jezdni nagle, a jego masa sprawia, iż zderzenie z samochodem może mieć bardzo poważne konsekwencje. Dlatego w rejonach leśnych i na odcinkach objętych takim oznakowaniem warto wyraźnie zmniejszyć prędkość i zachować zwiększoną czujność.
W przypadku tego wypadku kierowca był trzeźwy, jednak samo przestrzeganie przepisów dotyczących alkoholu nie wystarczyło, by uniknąć zderzenia. O pojawieniu się zwierzęcia na drodze zdecydowały sekundy. To kolejny sygnał, by na oznakowanych odcinkach S5 zdjąć nogę z gazu. Dzikie zwierzę może znaleźć się przed samochodem szybciej, niż kierowca zdąży zareagować.
Służby uczestniczące w działaniach
Na miejscu pracowały m.in. OSP Modliszewo, OSP Mielno, OSP Mieleszyn, JRG Gniezno, dwa zespoły ratownictwa medycznego, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe – Ratownik 9, Policja, patrol S5.














