Nie żyje poseł Lewicy Łukasz Litewka. Informację potwierdza we wpisach w mediach społecznościowych Lewica. Miał 36 lat.
„Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki. Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny. Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”- napisano w komunikacie.
„Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, iż pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie”- głosi komunikat Lewicy.
Według na razie nieoficjalnych informacji, poseł miał jechać rowerem ulicą między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem, gdy doszło do zderzenia z samochodem. Zginął na miejscu. Kierowca auta miał zasłabnąć za kierownicą i zjechać na przeciwległy pas ruchu, którym jechał Łukasz Litewka.
Poseł był jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny politycznej i społecznej ostatnich lat. Był samorządowcem i filantropem. W 2023 roku startując z ostatniego miejsca na liście wyborczej, zdobył rekordową liczbę głosów, promując na swoich banerach psy ze schronisk zamiast własnych postulatów politycznych. Dzięki tej inicjatywie setki zwierząt znalazły nowe domy.
Twórca fundacji #TeamLitewka, zjednoczył wokół siebie społeczność internetową, niosąc pomoc chorym dzieciom, seniorom i osobom w kryzysie. W Sejmie aktywnie pracował w komisjach zajmujących się ochroną zwierząt oraz polityką społeczną.
Poseł Łukasz Litewka był posłem po raz pierwszy. W wyborach w 2023 roku osiągnął bardzo dobry wynik, niemal pozbawiając miejsca w Sejmie lidera Nowej Lewicy, Włodzimierza Czarzastego.














