Fot. Shareinfo.plNieopłacony mandat za brak biletu albo przejście na czerwonym świetle może ulec przedawnieniu? Ignorowanie pism z sądu lub komornika to prosta droga do tego, żeby pewnego ranka pod drzwiami stanęli funkcjonariusze z nakazem doprowadzenia do aresztu.
Wiele osób bagatelizuje drobne kary finansowe, uznając je za mało istotne. To błąd. System prawny pozwala sądom na zamianę nieopłaconej grzywny na karę aresztu. Wystarczy kilka dni zwłoki po ostatecznym wezwaniu, by nazwisko ukaranego trafiło do bazy osób poszukiwanych.
Policja najczęściej puka do drzwi wczesnym rankiem, gdy domownicy jeszcze śpią. To celowa taktyka mająca na celu zaskoczenie osoby poszukiwanej i uniemożliwienie jej ucieczki. jeżeli lokatorzy nie otworzą dobrowolnie, funkcjonariusze mają prawo wejść siłą.
Lepiej unikać problemów
Najczęstszym powodem takich problemów jest nieaktualny adres korespondencyjny. Pisma z sądu trafiają na miejsce zameldowania, a brak ich odebrania nie wstrzymuje biegu sprawy. Prawo uznaje przesyłkę za doręczoną po dwukrotnym awizowaniu.
W przypadku zaległości, nie warto czekać na ostateczny krok wymiaru sprawiedliwości. Najlepiej skontaktować się z organem nakładającym karę i spróbować rozłożyć płatność na raty lub natychmiast uregulować dług.









![Nowa przestrzeń mieszkaniowa w sąsiedztwie Błoń Krakowskich [WIZUALIZACJE]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/01/ekopark1.jpg)