Strażacy w całym kraju interweniowali 1153 razy w związku ze skutkami silnego wiatru i przechodzącego frontu atmosferycznego – przekazał PAP rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Wojciech Gralec.
Najwięcej pracy mieli strażacy w województwie wielkopolskim, gdzie przeprowadzili około 300 interwencji. W województwie lubuskim wyjeżdżali do zdarzeń 170 razy, w zachodniopomorskim 162 razy, a w dolnośląskim 124 razy. Od północy do godz. 6.30 w sobotę odnotowano jeszcze 66 zgłoszeń.
Działania polegały przede wszystkim na usuwaniu powalonych drzew oraz połamanych konarów blokujących drogi. Strażacy zabezpieczali również budynki i dachy uszkodzone przez porywisty wiatr lub przewracające się drzewa.
Najtrudniejsza sytuacja w Wielkopolsce wystąpiła w powiecie gnieźnieńskim, gdzie strażacy interweniowali ponad 50 razy. W powiecie poznańskim przeprowadzono blisko 40 działań, a w obornickim prawie 30.
Znaczne straty odnotowano w gminie Kłecko. Wiatr zerwał dach z przybudówki budynku mieszkalnego oraz ze stodoły. Jedno z przewróconych drzew spadło na samochód i dom, uszkadzając dwa kominy.
Strażacy zabezpieczali poszycia dachowe również w powiatach obornickim i kolskim. W Rogalinie w powiecie poznańskim drzewo runęło na samochód i zerwało linię energetyczną. Podobne zdarzenia odnotowano w Gnieźnie oraz w powiecie średzkim, gdzie powalona brzoza oparła się o ścianę szczytową domu.
Na Pomorzu od piątkowego poranka do godz. 8 w sobotę strażacy interweniowali 48 razy. Zgłoszenia dotyczyły głównie drzew blokujących ciągi komunikacyjne oraz lokalnych podtopień ulic. Najwięcej zdarzeń odnotowano w powiatach gdańskim, kartuskim i nowodworskim oraz w Gdańsku.
Według informacji przekazanych przez PSP w żadnym ze zdarzeń związanych z frontem atmosferycznym nie było osób poszkodowanych.












