Policjantka po służbie zatrzymała się, by pomóc rowerzyście. Sprawy przybrały nieoczekiwany obrót

tulodz.pl 15 godzin temu

O krok od tragedii. Rowerzysta przewrócił się tuż przed miejskim autobusem

Do zdarzenia doszło w czwartek 8 stycznia około godz. 19. Aspirant Kamila Sowińska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodz,i jechała akurat prywatnym autem i zauważyła, iż rowerzysta przewrócił się na drodze. Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie, bo za mężczyzną jechał autobus miejski, który w porę zwolnił.

- Policjantka zatrzymała swój pojazd i podeszła bliżej, aby udzielić pomocy leżącemu na ulicy mężczyźnie. 62-latek podczas zdarzenia nie odniósł żadnych obrażeń, ale wyraźnie czuć było od niego alkohol. W trakcie oczekiwania na patrol nalegał, by odwołać zgłoszenie. Tłumaczył, iż podczas jazdy spadł mu łańcuch z zębatki i dlatego się przewrócił

- wyjaśnia podkom. Agnieszka Jachimek, oficer prasowa KPP Pabianice.

fot. KMP Łódź

62-latek był pijany

Na miejscu pojawił się patrol policji z Pabianic. Okazało się, iż rowerzysta miał niemal 2,3 promila alkoholu w organizmie. Poza tym podczas interwencji był arogancki i wielokrotnie używał słów wulgarnych.

Nie spodziewał się, iż trafi na "policyjny dołek". Za wykroczenie, które popełnił grozi mu areszt lub grzywna, nie mniejsza niż 2,5 tys. zł.

- Jazda rowerem w stanie nietrzeźwości jest niebezpieczna i zabroniona. Alkohol poważnie osłabia zdolności psychofizyczne, które są najważniejsze dla bezpiecznego poruszania się po drodze. W efekcie łatwo o upadek, zderzenie z innymi uczestnikami ruchu lub wtargnięcie pod nadjeżdżający samochód. Nietrzeźwy rowerzysta naraża zatem nie tylko siebie, ale także innych

- przypomina Agnieszka Jachimek.

https://tulodz.pl/na-sygnale/z-osobowki-prawie-nic-nie-zostalo-powazny-wypadek-w-lodzi/6HVeuzD08fQX7q1PpsOZ
Idź do oryginalnego materiału