Sędzia Sądu Apelacyjnego spowodował w Tychach kolizję. Z badania przeprowadzonego przez policję wynika, iż był pijany. Prezes Sądu Apelacyjnego zgodziła się na jego zatrzymanie.
Jak informuje nas mł. asp. Marcin Gącik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tychach, 2 lutego ok. godz. 16.25 na ul. Harcerskiej w Tychach samochód Mitsubishi zjechał z drogi i uderzył w żywopłot [na zdjęciu portalu 112Tychy.pl widać, iż auto zatrzymało się na drzewie – przyp. ZB]. O zdarzeniu tym poinformował policjantów świadek zdarzenia.
– Gdy policjanci przyjechał pod wskazany adres zastali 63-letniego mężczyznę siedzącego za kierownicą Mitsubishi – dodaje mł. asp. Gącik. – Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało w organizmie mężczyzny 2 promile alkoholu. Kierowcą okazał się sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Powiadomiono jego przełożonego i Prokuraturę Rejonową w Tychach.
Sędzia Gwidon Jaworski, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Katowicach, w rozmowie z naszym portalem potwierdził, iż w Tychach na gorącym uczynku zatrzymano sędziego tutejszego sądu, który był w stanie nietrzeźwości, a mimo to prowadził samochód. Prezes Sądu Apelacyjnego, powiadomiona o tym fakcie przez policję, nie sprzeciwiła się zatrzymaniu sędziego. Jednocześnie, zgodnie z obowiązującą w takich przypadkach procedurą, zawiadomiła o zdarzeniu Krajowa Radę Sądownictwa, pierwszą prezes Sądu Najwyższego i ministra sprawiedliwości.
Prowadzenie pojazdu po pijanemu jest przestępstwem – mówi o tym art. 178a par. 1 kk. Za taki czyn grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo więzienia do lat 2.
ZB















