Policja masowo konfiskuje samochody. Tysiące Polaków już straciło swoje auta

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Przepisy o konfiskacie samochodów za jazdę po alkoholu działają dopiero od marca 2024, a już wywołały prawdziwą rewolucję na polskich drogach. Policja zajęła do tej pory ponad 7,6 tys. pojazdów, a sądy bezlitośnie orzekają ich przepadek. W 2026 pojawiają się pierwsze głośne przypadki i nowe interpretacje przepisów, które mogą dotyczyć każdego kierowcy. Sprawdzamy, kiedy stracisz auto i czy jest szansa je odzyskać.

Fot. Warszawa w Pigułce

Przepisy umożliwiające konfiskatę samochodu za jazdę pod wpływem alkoholu weszły w życie 14 marca 2024. Była to odpowiedź na tragedię w Stalowej Woli z lipca 2022, gdzie pijany kierowca zabił małżeństwo, a ich 2,5-letni synek został ciężko ranny. Ówczesny premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zero tolerancji dla pijanych kierowców, jak informuje portal bankier.pl.

Podkomisarz Iwona Kijowska z Komendy Głównej Policji poinformowała w marcu 2025, iż policja tymczasowo zajęła do tej pory 7611 pojazdów. To pierwszy pełny rok działania nowych przepisów i liczby robią wrażenie. Dla porównania w 2023 policjanci zatrzymali 91,3 tys. nietrzeźwych kierowców, a więc konfiskata dotknęła około 8% z nich.

Ministerstwo Finansów podało, iż od 14 marca do 31 grudnia 2024 sprzedano 598 skonfiskowanych aut za blisko 2,3 mln zł. Natomiast od stycznia do końca września 2025 liczba ta wzrosła drastycznie do około 3500 samochodów, jak informuje portal autobaza.pl. Wpływy z ich sprzedaży wyniosły niemal 14,2 mln zł. To pokazuje, iż sądy konsekwentnie stosują nowe przepisy.

Średnia wartość jednego sprzedanego pojazdu wynosi kilka ponad 4000 zł. To zaskakująco niska kwota, która według ekspertów może świadczyć o celowym działaniu części kierowców. Pijani kierowcy mogą świadomie korzystać ze starszych, tanich pojazdów, licząc, iż ewentualna konfiskata nie będzie dla nich tak dotkliwa.

Konfiskata jest obligatoryjna w 3 konkretnych sytuacjach. Nie ma tu żadnej uznaniowości sądu, jak wyjaśnia portal rankomat.pl. Po pierwsze, stracisz auto jeżeli masz 1,5 promila alkoholu we krwi lub 0,75 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza. Nie ma znaczenia, czy spowodowałeś wypadek, czy nie.

Po drugie, auto zabiorą ci przy spowodowaniu wypadku z minimalnym stężeniem 1 promila we krwi lub 0,5 mg w wydychanym powietrzu. Ta granica jest niższa, bo konsekwencje twoich działań są już realne. Po trzecie, konfiskata obejmie cię, jeżeli jesteś recydywistą, czyli w ciągu ostatnich 2 lat zostałeś już raz skazany za jazdę po alkoholu.

Dodatkowa sytuacja dotyczy ucieczki z miejsca wypadku. jeżeli spowodowałeś wypadek i zbiegłeś, stracisz auto niezależnie od tego, czy byłeś trzeźwy, czy pijany. To dodatkowa sankcja za zachowanie uznawane za szczególnie naganne.

Co to oznacza dla ciebie?

Procedura konfiskaty rozpoczyna się w momencie zatrzymania przez policję. Funkcjonariusze tymczasowo zajmują pojazd na okres do 7 dni. Auto trafia na policyjny parking, gdzie czeka na decyzję prokuratora, jak tłumaczy portal prawodlakierowcow.pl.

Prokurator musi wydać postanowienie o zabezpieczeniu samochodu. Bez tego dokumentu zatrzymanie pojazdu jest bezprawne. To twoja pierwsza szansa na obronę, jeżeli masz dobrego prawnika, który wykaże nieprawidłowości w procedurze.

Sąd rozpatruje sprawę i orzeka przepadek pojazdu lub jego równowartości. Po prawomocnym wyroku auto przechodzi na własność Skarbu Państwa. Trafia na licytację organizowaną przez Ministerstwo Finansów. Teoretycznie możesz je odkupić na licytacji, ale w praktyce jest to bardzo trudne.

Jeśli auto nie jest twoją wyłączną własnością, sąd orzeka przepadek równowartości pojazdu. Oznacza to, iż musisz zapłacić kwotę równą średniej wartości rynkowej samochodu odpowiadającego temu, którym jechałeś. Nie ma tu indywidualnej wyceny konkretnego egzemplarza.

Ważne: jeżeli auto zostało uszkodzone w wypadku, jego stan nie obniża kwoty równowartości. Przepisy wyraźnie to wykluczają, aby nie uprzywilejować sprawców wypadków, w których pojazd uległ zniszczeniu, jak informuje portal rp.pl.

Kierowcy zawodowi mają wyjątek od konfiskaty. jeżeli prowadziłeś pojazd służbowy podczas wykonywania obowiązków zawodowych, sąd nie orzeknie przepadku auta ani jego równowartości. Zamiast tego dostaniesz nawiązkę w wysokości co najmniej 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Sąd może odstąpić od konfiskaty w wyjątkowych przypadkach. Dotyczy to sytuacji, gdy nie doszło do wypadku i zachodzą szczególne okoliczności. Brane pod uwagę są: dotychczasowa niekaralność, postawa podsądnego, sytuacja ekonomiczna i rodzinna. jeżeli jesteś jedynym żywicielem rodziny, a auto jest niezbędne do zarobkowania, masz szansę na łaskę sądu.

Istnieje szereg okoliczności, które mogą podważyć tezy aktu oskarżenia. Należą do nich błędne wyniki pomiarów alkoholu spowodowane nieprawidłowo wykonanymi badaniami, niewłaściwymi warunkami środowiskowymi, brakiem aktualnego świadectwa wzorcowania alkomatu czy nieprawidłowym trybem pracy urządzenia.

Zatrudnienie specjalizującej się w tej materii kancelarii adwokackiej może uratować twój samochód. Prawnicy potrafią wykazać nieprawidłowości w procedurze, które unieważnią cały proces. Ale to wymaga szybkiej reakcji i sporego budżetu na obronę.

Ubezpieczenie OC i AC nie pomoże ci w przypadku jazdy po alkoholu. Każdy zakład zastrzega w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia wyłączenie odpowiedzialności związane z alkoholem. jeżeli spowodowałeś wypadek będąc pijanym, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie poszkodowanym, ale potem zwróci się do ciebie o zwrot tych środków.

W przestrzeni publicznej pojawiają się projekty dalszego zaostrzenia przepisów. Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad rozwiązaniami, które umożliwią konfiskatę pojazdu choćby wobec trzeźwych kierowców prowadzących na zakazie przy cofniętych lub zatrzymanych uprawnieniach. Te przepisy mogą wejść w życie w 2026.

Proponowane są także wyższe sankcje za rażąco niebezpieczną, brawurową jazdę. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział podwyższenie kar za wypadek ze skutkiem śmiertelnym podczas nielegalnego wyścigu lub przy złamaniu zakazu prowadzenia pojazdów.

Konfiskata działa prewencyjnie w wielu krajach Europy. W Szwajcarii stracisz auto przy 0,5 promila, we Francji obowiązują podobne zasady, a we Włoszech granica wynosi aż 3,15 promila. W Danii zabiorą ci samochód przy 2 promilach lub za przekroczenie prędkości podwójnie powyżej limitu, jak informuje portal uniqa.pl.

Polska jest 12. krajem europejskim, który wprowadził konfiskatę za jazdę po alkoholu. Doświadczenia innych państw pokazują, iż restrykcyjne przepisy faktycznie zmniejszają liczbę pijanych kierowców na drogach. Czas pokaże, czy w Polsce przyniosą podobny efekt.

Statystyki są nieubłagane. Każdego roku w Polsce zatrzymywanych jest średnio 100 tys. nietrzeźwych kierowców. To potężna liczba, która pokazuje skalę problemu. Biegły sądowy Wojciech Pasieczny podkreśla, iż bardzo duża część wypadków, które opiniuje, to sprawy kierowców w stanie nietrzeźwym, często pod wpływem mieszanki alkoholu i narkotyków.

Nie ryzykuj. choćby jedna lampka wina może wyprowadzić cię powyżej dozwolonego limitu 0,2 promila. A różnica między wykroczeniem a przestępstwem to tylko 0,3 promila. Lepiej zadzwoń po taksówkę, użyj komunikacji miejskiej lub poproś trzeźwego znajomego o podwiezienie. Twój samochód, prawo jazdy i wolność są tego warte.

Idź do oryginalnego materiału