Niemal codziennie media donoszą o wypadkach spowodowanych przez kierowców, którzy mieli jeden, dwa, a choćby trzy sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. A mimo to wciąż jeździli, bo lekceważyli wyroki sądowe. Chcemy wiedzieć, kto nie powinien prowadzićDlatego portal o2 zlecił panelowi Ariadna sondaż, w którym ankieterzy poprosili badanych o ocenę pomysłu stworzenia rejestru, w którym każdy obywatel mógłby sprawdzić, kto ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Popiera go aż 68 proc. ankietowanych. Z tego 44 proc. wskazało „zdecydowanie tak”, 24 proc. „raczej tak”.Negatywnie oceniło ten pomysł 12 proc. respondentów, z czego „zdecydowanie nie” wybrało zaledwie 5 proc.
badanych.CZYTAJ TEŻ: Nowy prezes Lubelskich Kolei. Spółka szykuje się do dużych zmian w regionieCo piąty badany – 19 proc. – nie miał na ten temat
zdania.Ograniczenia prędkości z niskim poparciemAnkieterzy zapytali też uczestników sondażu, jakie rozwiązanie byłoby najskuteczniejsze w wyeliminowaniu piratów drogowych z ulic. Po pierwsze – według ankietowanych – ostrzejsze kary bezwzględnego więzienia. Tę opcję wskazało 31 proc. badanych. 20 proc. respondentów postawiło na zaostrzoną konfiskatę pojazdów, 15 proc. na wzmożone kontrole policyjne, a 7 proc. zwiększenie fotoradaró
w.Zaledwie 5 proc. badanych wybrało opcję ograniczenia prędkości. To oznacza – jak podkreśla serwis – iż bardziej wierzymy w surowość kary niż w jakiekolwiek limity.17 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać najlepszego rozwiązania.