Po wypadku na DK 28 powróciła dyskusja o brawurowej jeździe kierowców. Będzie przejście dla dzieci ze szkoły? [ZDJĘCIA]

rdn.pl 15 godzin temu

Zobacz zdjęcia:

[See image gallery at rdn.pl]
Poważny wypadek na krajówce w regionie limanowskim wywołał dyskusję o bezpieczeństwie na drodze krajowej 28. Jak wiecie z naszych wiadomości, do niebezpiecznego zderzenia dwóch aut doszło w poniedziałek (19.10) w miejscowości Wysokie. Trzech uczestników zdarzenia trafiło do szpitala, a stan jednego z nich był na tyle poważny, iż konieczne było wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak się okazuje, nie jest to jedyne niebezpieczne zdarzenie na tej drodze. Kierowcy często wyprzedzają tu, choćby na fragmencie drogi, gdzie jest podwójna ciągła.

Na drodze krajowej 28 w Wysokiem zderzyły się ze sobą dwa samochody osobowe, a kierowca jednego z aut, którego stan był bardzo ciężki, został zabrany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – relacjonowała nam Jolanta Batko, rzecznik limanowskich policjantów.

– Kierujący pojazdem marki BMW wykonując manewr skrętu w lewo zderzył się z pojazdem marki Volkswagen, którego kierujący w tym czasie wykonywał manewr wyprzedzania. Po zderzeniu kierujący Volkswagenem zjechał z drogi i uderzył w słup trakcji energetycznej. Wiemy, iż 20-letni kierujący Volkswagenem w stanie bardzo ciężkim został zabrany przez lotnicze pogotowie ratunkowe do szpitala.

Do szpitala, ale karetkami zabrani zostali także 21-letni pasażer tego samochodu, a także 25-letni kierowca drugiego auta.

Dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia ustala jeszcze policja. Mieszkańcy jednak zauważają, iż krajówka przebiegająca przez ich miejscowość jest bardzo niebezpieczna. Kierowcy notorycznie łamią tu przepisy.

– W tej chwili, jaki jest ruch? Jak na autostradzie. jeżeli jest podwójna ciągła i ktoś skręca, a on jeszcze wyprzedza albo na trzeciego.

– Dość często tutaj wypadki się zdarzają. Dawniej choćby był śmiertelny.

– Teraz jest o tyle bezpiecznie, iż są zrobione chodniki, ale mimo wszystko jest duży ruch, bardzo długa prosta. Czasami jest tu tak, iż jest mgła, nie widać tych samochodów. No i niestety. Trzeba coś zrobić, żeby nie doszło do kolejnej tragedii.

Mieszkańcy wspominają jeszcze wydarzenie z 2019 roku. W tym samym miejscu na krajówce doszło tu do śmiertelnego potrącenia 14-latki.

Jak podkreślają, najbardziej niebezpiecznie jest obok szkoły, bo brakuje tu oznakowanego przejścia dla pieszych. To działa na wyobraźnie szczególnie rodziców posyłających dzieci do tutejszej szkoły.

– Jeździmy po dzieci często. Żeby same nie wracały do domu. Wiadomo, iż dzieci też są rozważne jak idą, rozglądają się, no ale nie wiadomo co się stanie na drodze

– mówi jedna z mam, a nauczycielka religii pani Agnieszka dodaje, iż brakuje oznakowanego przejścia dla pieszych.

– o ile dzieci chcą przyjść do szkoły tutaj, nie ma pasów. Już nie mówię o światłach, więc tego brakuje na pewno. Młodsze dzieci czekają na rodziców, jak rodzice przyjdą albo przyjadą samochodami i razem z rodzicami wracają do domu, a starsze to już muszą na własną odpowiedzialność wracają do domu.

W takim przypadku muszą szczególnie zachować rozwagę przy przechodzeniu przez drogę.

– Trzeba długo czekać, żeby przejść, bo jest tak dużo aut. Bardzo gwałtownie jeżdżą, bo nie ma tu w ogóle pasów i właśnie przydałyby się te pasy tutaj. Droga jest bardzo ruchliwa. Ja od czwartej klasy chodzę sama na nogach. Nie zawsze czuję się bezpiecznie przechodząc przez jezdnie. Trzeba się rozglądać w prawo i w lewo.

Na razie przy szkole jest tzw. sugerowane przejście dla pieszych, co oznacza, iż w chodniku znajdują się obniżone krawężniki. Z perspektywy kierowcy tego nie widać, a piesi wybierając to miejsce do przejścia, muszą zachować szczególną ostrożność.

Żeby oznakowane przejście dla pieszych mogło powstać, potrzebny jest w pierwszej kolejności wniosek do zarządcy drogi, którym w tym przypadku jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Może złożyć go samorząd, rodzice czy mieszkańcy. choćby jeżeli taka zmiana zostałaby wprowadzona, nie daje to 100% bezpieczeństwa. Limanowska policja podkreśla, iż najważniejsze jest przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.

– Przypominamy, iż na drodze obowiązują znaki pionowe, jak i poziome. Wśród tych drugich wyróżniamy m.in. znak P4, linia podwójna ciągła, który bezpośrednio zabrania kierującemu przejeżdżania i najeżdżania na nią, co oznacza również zakaz wyprzedzania. W związku z nadchodzącą jesienną aurą apelujemy do kierujących o zaniechanie brawurowej jazdy i roztropność w wykonywaniu manewrów na drodze

– mówi st. sierż. Krzysztof Plata z Komendy Powiatowej Policji w Limanowej

Jesienią uważni powinni być też sami piesi, którzy z szuflad powinni już wyciągać odblaski, aby stać się lepiej widocznymi na drodze.

Dodajmy, iż od początku roku na drogach powiatu limanowskiego doszło do 24 zdarzeń drogowych, których bezpośrednią przyczyną był niewłaściwie wykonany manewr wyprzedzania.

Poważny wypadek na DK28 w Wysokiem. 20-letni kierowca samochodu zabrany przez śmigłowiec LPR

Idź do oryginalnego materiału