Hubert B., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Krakowie, trafił do aresztu na trzy miesiące. Według opisu sprawy najważniejsze dla śledztwa mogą być dane z tzw. czarnej skrzynki (modułu EDR) w samochodzie, które pozwolą zweryfikować jego wersję zdarzeń i prędkość auta tuż przed uderzeniem.