Po pijaku potrącił księdza quadem. Jest wyrok w sprawie byłego naczelnika OSP

gorzowianin.com 2 tygodni temu
W nocy z 27 na 28 czerwca 2025 roku na placu przed remizą OSP w Witnicy doszło do wypadku. Po imprezie zorganizowanej na plebanii parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, uczestnicy przenieśli się do remizy. Tam dla zabawy wyprowadzono strażackiego quada marki Odes Patrox Max Pro, robiono zdjęcia, a niektóre osoby nim jeździły.


Krzysztof M., ówczesny naczelnik jednostki, wsiadł na służbowego quada mając 1,5 promila alkoholu w organizmie. Podczas jazdy potrącił dwie osoby - księdza Michała S. i młodą kobietę. Duchowny doznał złamania kości udowej, a kobieta ogólnych potłuczeń. Krzysztof M. usłyszał zarzuty dotyczące jazdy w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania wypadku.


Pijany naczelnik OSP potrącił księdza quadem pod remizą. Prokuratura chciała kary bez przeprowadzenia rozprawy


W grudniu 2025 roku prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Gorzowie wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy. Był to efekt porozumienia między prokuratorem a podejrzanym.


Prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak informowała wtedy, iż uzgodniona kara zakładała 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na rok, 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz przepadek równowartości quada (45 tys. zł) i 6 tys. zł nawiązki dla księdza.


Jest wyrok w sprawie byłego naczelnika OSP, który potrącił księdza quadem. Kara w zawieszeniu i zakaz prowadzenia pojazdów


W środę 18 marca w Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok w tej sprawie. Sędzia Błażej Mikuła uznał Krzysztofa M. za winnego. Zapadł wyrok bez przeprowadzenia rozprawy zgodnie z wnioskiem prokuratora prowadzącego postępowanie.


- Sąd przychylił się w większości do wniosku prokuratury i orzekł wobec Krzysztofa M. karę 4 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem na rok oraz 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Ponadto został orzeczona nawiązka na rzecz pokrzywdzonego w wysokości 24 tys. zł oraz kwotę nawiązki w wysokości 30 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa - mówi w rozmowie z portalem gorzowianin. com sędzia Roman Makowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie.
Idź do oryginalnego materiału