Sprawa karania pijanych kierowców wraca co jakiś czas, zwykle po tragicznym wypadku, który spowodowali. Tak było np. w przypadku tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej we wrześniu 2024 roku - prokuratura zarzuca Łukaszowi Ż., iż ten będąc pod wpływem alkoholu wjechał w samochód, którym jechała 4-osobowa rodzina. Zginął 37-letni mężczyzna, ojciec dwójki dzieci. Podejrznay uciekł z miejsca zdarzenia i został zatrzymany w Niemczech. Śledztwo prokuratury wykazało, iż kierowca jechał z prędkością 226 km/h. Łukasz Ż. prowadził samochód, mimo iż miał orzeczonych 5 sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. I przez cały czas jeździł.
Płocki sąd jednym z przykładnych
Czy pijani kierowcy powinni od razu iść do więzienia? Wiadomo, iż przed wymierzeniem kary należy rozpatrzyć sytuację kierowcy, wagę przewinienia, możliwe konsekwencje. Czy jednak należy pobłażać pijanym kierowcom? Tu chyba większość społeczeństwa się zgodzi, iż tak być nie powinno.
Są jednak w sądy w Polsce, które skazanych za prowadzenie w stanie nietrzeźwości (powyżej pół promila alkoholu) prawie nigdy nie skazują na więzienie. Łukasz Zboralski z serwisu BRD24.pl, w swoim materiale na Kanale Zero wskazał, iż sądy są własnie tzw. wąskim gardłem w walce z pijanymi kierowcami. W ostatnim roku i tak jest lepiej, niż było w poprzednich, ale przez cały czas mnóstwo kierowców wsiada za kierownicę po spożyciu alkoholu.
Jeśli takiego kierowcę zatrzyma policja, jest badanie alkomatem, potem jest pobierana krew do badań - to jest dopiero dowód. Sprawę przejmuje prokuratura, która kieru do adekwatnego Sądu Rejonowego akt oskarżenia. Za jazdę w stanie nietrzeźwości zgodnei z art. 178 a. Kodeksu Karnego grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Polskie sądy rzadko skazują takich ludzi na bezwzględne więzienie, ale tu sprawa robi się ciekawa.
Otóż jak wskazał Łukasz Zboralski, są w Polsce sądy, które nagminnie korzystają z tzw. warunkowego umorzenia sprawy. To znaczy, iż skazanego pijanego kierowcę praktycznie omijają konsekwencje. Za skrajny przykład posłużył Sąd Rejonowy w Sopocie, gdzie aż 91% kierowców otrzymało w pierwszym półroczu 2025 roku warunkowe umorzenie kary. Oznacza to, iż kierowca w zasadzie nie ponosi konsekwencji.
Na drugim biegunie jest tutaj m.in. Sąd Rejonowy w Płocku - w naszym mieście takiego warunkowego umorzenia kary w przypadku nietrzeźwych kierowców się nie stosuje.
A co z recydwistami?
Z materiału Zboralskiego wynika też, iż do więzienia rzadko idą też recydywiści.
- Staje przed sądem człowiek, który już raz został za coś takiego ukarany. Dostał szansę i znowu jedzie pijany, znowu go łapią, znowu staje przed sądem. Takich skazanych w 6 miesięcy poprzedniego roku było w Polsce 3133. Tutaj warunkowych umorzeń już prawie nie ma, ale 4 się jednak zdarzyły. Kar więzienia orzeczono 2915, ale uwaga - bez warunkowego zawieszenia 401. Średnio statystycznie w polskim sądzie recydywista-pijak za kierownicą ma 86% szans na to, iż dostanie wyrok w zawiasach. Prawie nikogo, kto już był przestępcą, nie wsadza się do więzienia
- mówi w materiale Zboralski.
Tu danych dotyczących płockiego sądu jeszcze nie mamy. Wystąpimy o ich udostępnienie.
Materiał Łukasza Zboralskiego można obejrzeć tutaj.



![Droga krajowa numer 8 zablokowana. Zderzyły się trzy samochody, jedna osoba w szpitalu [ZDJĘCIA]](http://www.radiowroclaw.pl/img/articles/157338/FvUtk9Sm32.jpg)








