- Do tej pory jest we mnie złość, iż tej śmierci można było zapobiec. Zabrakło choćby jednej osoby, która by zareagowała na czas - mówi Joanna. Została "mamą", prawną opiekunką chłopca, który skatowany przez rodziców trafił do szpitala. Miał wtedy 11 tygodni. Odszedł niespełna trzy miesiące później. Sąd właśnie skazał jego ojca na 30 lat, matkę na półtora roku więzienia.