Wtorkowy wieczór na ulicach Elbląga mógł zakończyć się tragicznie. Policjanci z ruchu drogowego wyeliminowali z jazdy kierowcę, który prowadził auto, mając w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Senior nie tylko stracił prawo jazdy, ale pożegnał się również ze swoim samochodem.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 stycznia, tuż przed godziną 20.00. Patrol elbląskiej „drogówki”, pełniąc służbę w okolicach ul. Chełmońskiego, zatrzymał do rutynowej kontroli volkswagena golfa. Za kierownicą siedział 67-letni mężczyzna.
Alkotest nie pozostawił złudzeń
Już w pierwszych sekundach rozmowy funkcjonariusze nabrali pewności, iż kierowca nie powinien znajdować się na drodze. Od mężczyzny wyraźnie było czuć woń alkoholu. Badanie alkotestem wykazało przerażający wynik – blisko 3 promile alkoholu w organizmie. To stan głębokiego upojenia, w którym czas reakcji i zdolność oceny sytuacji na drodze praktycznie nie istnieją.
Samochód zabezpieczony na poczet kary
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, policjanci zastosowali procedurę tymczasowego zajęcia pojazdu. Volkswagen golf, którym poruszał się 67-latek, został odholowany i zabezpieczony. To jedna z dotkliwszych kar, która ma uderzyć w nietrzeźwych kierowców tam, gdzie boli najbardziej – odbierając im narzędzie, którym stwarzali zagrożenie.
Co grozi nieodpowiedzialnemu kierowcy?
Mężczyzna za swój czyn odpowie teraz przed sądem. Katalog kar przewidzianych za jazdę w stanie nietrzeźwości jest szeroki i surowy: kara więzienia do lat 3, wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
– Po raz kolejny apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego – podkreśla Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu.
Elbląska policja przypomina: „piłeś – nie jedź”. Każdy nietrzeźwy kierowca na drodze to potencjalna tragedia, której można uniknąć, podejmując jedną odpowiedzialną decyzję.













