Na ulicach Chełmży doszło do groźnego pościgu za kierowcą audi, który zignorował policyjne polecenia. Finał akcji w Warszewicach zakończył się oddaniem strzałów w opony i zatrzymaniem 40-latka podejrzanego o czynną napaść na funkcjonariuszy.
Wczoraj, 7 stycznia 2026 roku, patrol z Chełmży poruszał się oznakowanym radiowozem ulicą Sikorskiego, gdy kierowca audi nieprawidłowo wyprzedził policyjne auto, popełniając wykroczenie. Mundurowi natychmiast dali sygnały do zatrzymania – świetlne i dźwiękowe – jednak mężczyzna przyspieszył i zaczął uciekać.
Pościg zakończył się w pobliskich Warszewicach, gdzie uciekający wjechał na teren jednej z firm, uszkadzając szlaban. Szybka reakcja ochroniarza, który zamknął bramę, odcięła mu drogę odwrotu. Kierowca zatrzymał pojazd, ale gdy policjanci podbiegli, ruszył ponownie, uderzając w nich i próbując ich staranować, dociskając do radiowozu. W odpowiedzi jeden z funkcjonariuszy oddał strzały w kierunku kół, unieruchamiając auto. 40-letni mieszkaniec gminy Kowalewo Pomorskie został zatrzymany.
Badanie wykazało, iż miał on prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Decyzją medyków interweniujący policjanci trafili do szpitala; ich życiu nic nie zagraża. Zatrzymany nie wymagał pomocy lekarskiej i trafił do policyjnej celi. Jak ustalono, był wcześniej notowany m.in. za jazdę po alkoholu i posiadanie narkotyków. Za czynną napaść na policjantów grozi mu choćby 10 lat pozbawienia wolności, a niedługo ma usłyszeć zarzuty.










