Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek, 16 czerwca, tuż po godzinie 18:00. Dyżurny radzyńskiej komendy otrzymał wtedy zgłoszenie o wypadku na ulicy Sitkowskiego w Radzyniu Podlaskim. Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali rozbitego Forda Mondeo oraz ujętego przez przechodniów kierowcę.Z ustaleń policjantów wynika, iż 52-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego na łuku drogi nie zapanował nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Zaraz po kolizji mężczyzna próbował zbiec z miejsca zdarzenia, jednak uniemożliwili mu to świadkowie, którzy zareagowali natychmiast po huku
uderzenia.Powód ucieczki kierowcy gwałtownie wyszedł na jaw, gdy mundurowi zbadali jego stan trzeźwości. Alkomat wykazał w organizmie 52-latka ponad dwa promile alkoholu. Na tym jednak nie koniec jego problemów. Po zweryfikowaniu danych w policyjnym systemie okazało się, iż mężczyzna w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania
pojazdami.Rozbite auto zostało odholowany na parking strzeżony na koszt właściciela. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. 52-latek poniesie surowe konsekwencje prawne związane z kierowaniem w stanie nietrzeźwości oraz jazdą bez wymaganych prawem uprawnień. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.