Pijany dachował na Chocianowskiej. Pomógł mu policjant

zmiedzi.pl 4 dni temu

Technik kryminalistyki z lubińskiej komendy policji miał rozpocząć pracę, ale zanim dojechał na komendę był świadkiem groźnego wypadku. Około godziny 5:30 na ulicy Chocianowskiej dachował mercedes. Policjant ruszył na pomoc poszkodowanemu.

Z ustaleń mundurowych wynika, iż kierujący mercedesem nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.

– Mężczyzna z dużą prędkością wjechał na rondo, a następnie dachował w przydrożnym rowie. Jadący z naprzeciwka policjant, widząc to zdarzenie natychmiast zatrzymał swój prywatny pojazd i przystąpił do udzielania pomocy – powiedziała nam Sylwia Serafin, oficer prasowy KPP Lubin. – Położenie mercedesa było na tyle niebezpieczne, iż funkcjonariusz nie był w stanie samodzielnie wydostać kierującego z wnętrza auta. Udało mu się jedynie lekko odchylić drzwi, dzięki czemu miał kontakt z 40-latkiem. Mężczyzna był zakleszczony, ale przytomny i komunikatywny. Oświadczył, iż nic go nie boli i nie doznał żadnych obrażeń.

Na miejsce zdarzenia wezwano straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Policjantowi w uwolnieniu zakleszczonego w aucie mężczyzny próbowali pomóc inni kierowcy, którzy zatrzymali się tym miejscu.

– Zachowanie kierującego od początku wzbudzało niepokój i zdziwienie – mężczyzna nie był zadowolony z udzielanej mu pomocy. Powód takiej reakcji gwałtownie się wyjaśnił, gdy na miejsce dotarł patrol ruchu drogowego. Badanie alkomatem wykazało, iż kierujący miał 2,4 promila alkoholu w swoim organizmie – dodaje policjantka. – Po uwolnieniu 40-latka z auta i diagnostyce medycznej, nieodpowiedzialny kierujący trafił do policyjnej celi. Za przestępstwo, którego się dopuścił, odpowie niedługo przed sądem. Może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wysoka kara grzywny.

Idź do oryginalnego materiału