PIJANE TANGO W AUDI! O KROK OD KOLEJNEJ TRAGEDII W OSTROWIE. „COCO JAMBO” ZAMIAST ROZSĄDKU

ostrow24.tv 2 godzin temu
Zdjęcie: PIJANE TANGO W AUDI! O KROK OD KOLEJNEJ TRAGEDII W OSTROWIE. „COCO JAMBO” ZAMIAST ROZSĄDKU


Nawet miesiąc nie minął od śmiertelnego potrącenia znanej ostrowianki, a Ostrów Wielkopolski znów wstrzymał oddech. Tym razem tylko cud sprawił, iż nie doszło do kolejnej tragedii. Pijany rajd Audi zakończył się… na chodniku, przy dawnej przepompowni. I znów – mogło zgasnąć niewinne życie.

Jak ustaliliśmy, wszystko zaczęło się od imprezki. Małżeństwo bawiło się w jednej z restauracji przy ulicy Krotoszyńskiej. Alkohol lał się strumieniami, atmosfera gęstniała, aż w końcu doszło do kłótni. Zamiast wrócić do domu taksówką – oboje, kompletnie pijani, wsiedli do Audi.

Chwilę później przy skrzyżowaniu z ulicą Dworcową rozegrały się sceny rodem z filmu grozy. Kierowca zachowywał się tak, jakby chciał skręcić w prawo… po czym nagle odbił w lewo, wprost na chodnik. Samochód skasował skrzynkę energetyczną i młode drzewko. Wystarczyło, żeby w tym miejscu znalazł się przechodzień albo dziecko – i mielibyśmy kolejną czarną kartę w historii miasta.

Na szczęście los tym razem był łaskawy. Nikt akurat nie przechodził chodnikiem. Drugim „szczęściem w nieszczęściu” był policyjny radiowóz stojący na pobliskiej stacji paliw. Funkcjonariusze natychmiast podjechali na miejsce.

Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń. Za kierownicą siedział 34-letni mężczyzna. Wynik? 2,3 promila alkoholu! Jego żona wydmuchała „zaledwie” 1,00 i… skomentowała to krótko: iż to „mało”. Najwyraźniej nie wiedziała – albo nie chciała wiedzieć – iż chodzi o wynik w mg/l, który należy pomnożyć razy dwa. Czyli „mało” zamieniło się w solidne promile.

To jednak nie koniec szokujących scen. Kobieta zaczęła domagać się, by w policyjnej notatce zaznaczyć, iż w aucie znajduje się dziecięcy fotelik – rzekomo pod kątem ewentualnego odszkodowania. Jakby zapomniała, iż ubezpieczenie nie działa, gdy sprawca jest pijany. Co więcej – w tym foteliku na co dzień jeździ około 3-letnie dziecko. Bycie rodzicem najwyraźniej nie było wystarczającym powodem, by nie wsiadać po alkoholu za kółko.

Całej sprawie jeszcze bardziej gorzkiego smaku dodają media społecznościowe. Kilka dni temu w sieci pojawiło się nagranie samochodu z podkładem muzycznym, w którym wybrzmiewają słowa: „jak ruszamy w tango, jedno hasło coco jambo”. W innym poście kobieta życzyła sobie, by rok 2026 „był dobry”.

Po tym, co wydarzyło się w Ostrowie, jedno jest pewne – ten rok dla nich raczej dobry nie będzie. A miasto znów zadaje sobie pytanie: ile jeszcze potrzeba, żeby ktoś zginął, zanim pijani kierowcy zaczną myśleć?

SUROWE KARY BEZ LITOŚCI!

KARY, KTÓRE GROŻĄ

Przestępstwo zagrożone karą więzienia do 3 lat (a w niektórych przypadkach przy okolicznościach obciążających – choćby więcej).

Zakaz prowadzenia pojazdów obowiązkowy — minimum 3 lata.

Świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym – najczęściej od 5 000 do 60 000 zł.

Konfiskata pojazdu (przepadek) – obligatoryjna, gdy kierowca prowadził z co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi.

Idź do oryginalnego materiału