Trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla takiego zachowania. Morąscy policjanci zatrzymali 36-letnią kobietę, która prowadziła forda, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu. W samochodzie wiozła swoją 5-letnią córkę.
Do zatrzymania doszło na terenie jednej z miejscowości w gminie Morąg. Podczas kontroli funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierującej. Wynik badania nie pozostawiał żadnych wątpliwości – policyjny alkomat wskazał ponad 2 promile alkoholu.
Na tym jednak nie kończy się lista skrajnie nieodpowiedzialnych decyzji 36-latki. Jej 5-letnia córka podróżowała na przednim siedzeniu, na podstawce, ale nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Policjanci zatrzymali kobiecie prawo jazdy, a następnie ją samą. Po konsultacji z sądem rodzinnym dziewczynka została przekazana pod opiekę członka rodziny.
Ford, którym kierowała 36-latka, został zabezpieczony procesowo. Ma to związek z przepisami dotyczącymi przepadku pojazdów. jeżeli kierowca prowadzi samochód w stanie nietrzeźwości i ma co najmniej 1,5 promila alkoholu, sąd co do zasady orzeka przepadek prowadzonego przez niego pojazdu.
W piątek, 4 września, kobieta usłyszała zarzuty. Odpowie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, a także za narażenie dziecka, nad którym miała obowiązek sprawowania opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Za przewożenie córki bez zapiętych pasów została dodatkowo ukarana mandatem w wysokości 100 zł. Na jej konto trafiło również 5 punktów karnych.
Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości grożą jej 3 lata pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata oraz świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 5 tys. zł. Z kolei narażenie osoby pozostającej pod opieką na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
O dalszym losie 36-latki zdecyduje sąd.
Źródło: KPP Ostróda














