Pijacki rajd przy Dworcu PKP w Lublinie. Miał 2,6 promila i staranował trzy auta | ZDJĘCIA

spottedlublin.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Pijany kierowca peugeota uszkodził 3 auta na ul. 1 Maja w Lublinie


Do skrajnie niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 10 października, w rejonie Dworca PKP w Lublinie. Kilka minut przed godziną 20:00 na ul. 1 Maja, tuż przy skrzyżowaniu z placem Dworcowym, ciszę przerwał huk gniecionej blachy i pękających plastików. Świadkowie natychmiast zaalarmowali policję.

Jak wynika ze zgłoszenia przekazanego policjantom, przechodnie najpierw usłyszeli potężne uderzenie, a chwilę później zauważyli peugeota, którego kierowca wjechał w pojazdy zaparkowane prawidłowo wzdłuż jezdni. Samochód uderzył z impetem w trzy auta: audi oraz dwa ople, powodując w nich uszkodzenia.

Ledwo stał na nogach

Na miejsce błyskawicznie skierowano patrol lubelskiej policji. Za kierownicą rozbitego peugeota siedział 54-letni mężczyzna. Funkcjonariusze od razu nabrali podejrzeń co do jego stanu trzeźwości – od samego kierowcy wyraźnie czuć było silną woń alkoholu, a jego zachowanie wskazywało na silne zamroczenie.

Przypuszczenia mundurowych potwierdziło badanie alkomatem. Urządzenie wykazało w organizmie 54-latka aż 2,6 promila alkoholu.

Zobacz również

Pijacki rajd przy Dworcu PKP w Lublinie. Miał 2,6 promila i staranował trzy auta | ZDJĘCIA

Kultowe lokale wracają na Stare Miasto. Św. Michał i Queen Mama otwierają się po ponad 1,5-rocznej przerwie

Potrącenie 15-latka na hulajnodze. Obaj twierdzą, iż mieli zielone światło | ZDJĘCIA

Licencja na plac budowy? Ratusz odpowiada Ekstralidze Żużlowej: „Trudno dostrzec logikę”

Stracił prawo jazdy, stanie przed sądem

Mundurowi natychmiast odebrali pijanemu kierowcy prawo jazdy, a jego auto zostało zabezpieczone. Na szczęście w chwili uderzenia w zaparkowanych pojazdach ani na chodniku obok nikt się nie znajdował, dzięki czemu zdarzenie zakończyło się wyłącznie na stratach materialnych.

Policjanci z Lublina prowadzą czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sobotniego rajdu. 54-latek po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji.

Oprócz wysokiej grzywny, wieloletniego zakazu prowadzenia pojazdów i konieczności pokrycia kosztów zniszczonych aut z własnej kieszeni, grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

ZDJĘCIA

fot. czytelniczka Anna
fot. czytelniczka Anna
fot. czytelniczka Anna
fot. czytelniczka Anna
Idź do oryginalnego materiału