

Skrajnie niebezpieczna jazda zakończyła się utratą prawa jazdy, wysokim mandatem i punktami karnymi. Policjanci z Mazowieckiej Grupy SPEED zatrzymali 51-letniego mieszkańca powiatu makowskiego, który poza obszarem zabudowanym pędził motocyklem z prędkością 174 km/h.
Funkcjonariusze przypominają, iż wobec kierowców rażąco łamiących przepisy stosują zasadę „zero tolerancji”.
Motocyklista jechał 174 km/h
Do zdarzenia doszło w sobotę, 4 lipca.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, pełniący służbę w składzie Mazowieckiej Grupy SPEED, patrolowali drogi przy użyciu nieoznakowanego radiowozu wyposażonego w wideorejestrator.
– Funkcjonariusze zauważyli motocyklistę poruszającego się z bardzo dużą prędkością. Pomiar wykazał, iż poza obszarem zabudowanym jechał 174 km/h, przekraczając dopuszczalną prędkość o 84 km/h – informuje nadkom. Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Za kierownicą jednośladu siedział 51-letni mieszkaniec powiatu makowskiego.
Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, nałożyli mandat w wysokości 2500 zł oraz dopisali do jego konta 15 punktów karnych.
Policja zapowiada „zero tolerancji”
Funkcjonariusze przypominają, iż nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych.
Szczególnie niebezpieczna jest w przypadku motocyklistów, którzy w razie zdarzenia mają znacznie mniejsze szanse na uniknięcie poważnych obrażeń.
– Nigdy nie wiemy, co za chwilę może wydarzyć się na drodze. W każdej chwili na jezdnię może wtargnąć dzikie zwierzę, pojawić się przeszkoda lub inna nieprzewidziana sytuacja wymagająca natychmiastowej reakcji. Tylko jazda zgodna z przepisami daje kierowcy szansę na uniknięcie tragedii lub ograniczenie jej skutków – podkreśla nadkom. Tomasz Żerański.
Policjanci zapowiadają, iż wobec kierowców świadomie stwarzających zagrożenie dla innych uczestników ruchu będą konsekwentnie wyciągać najsurowsze przewidziane prawem konsekwencje.

mat













