Sami Pajari i Marko Salminen odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata, triumfując na własnych trasach w Rajdzie Finlandii. Po sukcesie w Estonii fińska załoga ponownie okazała się najlepsza, tym razem przypieczętowując zwycięstwo przed własną publicznością. Na podium kategorii WRC3 stanęli również Tymek Abramowski i Jakub Wróbel, którzy po zaciętej walce ukończyli rajd na trzecim miejscu.
Pajari przystępował do niedzielnego etapu z przewagą 46,4 sekundy nad Oliverem Solbergiem i nie podejmował zbędnego ryzyka. Na dwóch przejazdach liczącego 30 kilometrów odcinka Himos–Jämsä koncentrował się przede wszystkim na bezpiecznym dowiezieniu prowadzenia do mety. Ostatecznie zwyciężył z przewagą 26,7 sekundy nad zespołowym kolegą z Toyoty.
„Nie wiem, co powiedzieć. Wygrana w Estonii była czymś wielkim, ale zwycięstwo u siebie to coś naprawdę wyjątkowego. Dziękuję całemu zespołowi i wszystkim kibicom za wsparcie” – mówił na mecie wzruszony Pajari.
Historyczny sukces Finów i Toyoty
Triumf Pajariego miał również historyczne znaczenie. Fin odniósł jubileuszowe, 200. zwycięstwo dla kierowców swojego kraju w historii mistrzostw świata WRC. Został także czternastym fińskim zwycięzcą Rajdu Finlandii w erze WRC.
Toyota zdominowała domową rundę, zajmując całe podium. Drugie miejsce wywalczył Oliver Solberg, który mimo silnego bólu pleców wygrał pierwszy niedzielny oes i okazał się najlepszy w klasyfikacji Super Sunday. Trzeci finiszował Elfyn Evans. Walijczyk po sobotnim dachowaniu zdołał wrócić do walki dzięki znakomitej pracy mechaników, a na zakończenie rajdu wygrał Power Stage, pokonując Solberga o zaledwie 0,025 sekundy.
Czwarte miejsce zajął Adrien Fourmaux, który nie zdołał już odrobić strat poniesionych podczas piątkowej ulewy. Piąty był Thierry Neuville, awansując po błędzie Takamoto Katsuty na Power Stage. Japończyk uderzył w drzewo i z uszkodzonym samochodem spadł na szóstą lokatę.
Abramowski walczył do końca
Bardzo dobry występ zanotowali Tymek Abramowski i Jakub Wróbel. Polska załoga od rana narzuciła znakomite tempo i na pierwszym przejeździe odcinka Himos–Jämsä odrobiła znaczną część strat do prowadzącego Gila Membrado, zmniejszając różnicę do zaledwie 7,7 sekundy.
Na finałowym Power Stage Abramowski i Wróbel ponownie pojechali bardzo szybko, jednak rywale również utrzymali wysokie tempo. Ostatecznie Polacy zakończyli Rajd Finlandii na trzecim miejscu w kategorii WRC3, tracąc do zwycięzców jedynie 5,8 sekundy.
To kolejne bardzo wartościowe podium dla polskiej załogi, która przez cały weekend należała do najszybszych zawodników w swojej klasie. Mimo problemów technicznych w sobotę oraz trudnych warunków pogodowych w piątek, Abramowski i Wróbel do samego końca walczyli o zwycięstwo, potwierdzając, iż należą do ścisłej czołówki tegorocznych mistrzostw WRC3.
Po dziesięciu rundach sezonu mistrzostwa świata udadzą się teraz na krótką przerwę. Rywalizacja powróci pod koniec sierpnia podczas Rajdu Paragwaju, który będzie jedenastą rundą tegorocznego cyklu WRC.










