Ogórkowa katastrofa. Nowy elektryk kontra ogórki (ZDJĘCIA)

ostrow24.tv 2 godzin temu
Zdjęcie: Ogórkowa katastrofa. Nowy elektryk kontra ogórki (ZDJĘCIA)


W sobotnie popołudnie ulica Mickiewicza w Ostrowie Wielkopolskim stała się areną dramatycznego starcia nowoczesnej motoryzacji z jedną z najbardziej tradycyjnych polskich zakąsek – ogórkami.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Jak ustaliliśmy, kobieta kierująca nowiutkim elektrycznym Citroenem C2 spokojnie przemieszczała się ulicą, ciesząc się ciszą pracy silnika i prawdopodobnie satysfakcją z ekologicznego wyboru. Niestety, w pewnym momencie zauważyła, iż przewożone ogórki postanowiły opuścić swoje wyznaczone miejsce i rozpoczęły niekontrolowaną ewakuację.

Widok „uciekających” ogórków lub wody wokół nich okazał się silniejszy niż instynkt samozachowawczy.

Kierująca, nie chcąc dopuścić do dalszych strat w zakąskowym dobytku, postanowiła schylić się podczas jazdy, by ratować sytuację. Samochód, pozbawiony nadzoru człowieka, nie podzielił jej troski o zawartość bagażu i obrał kurs na zaparkowanego busa marki Mercedes.

Efekt? Citroen przeszedł błyskawiczny test zderzeniowy, Mercedes otrzymał nieplanowany przegląd blacharski, a ogórki – jak można się domyślić – wylały się jeszcze bardziej.

Na miejsce przyjechali policjanci, którzy najwyraźniej uznali, iż największym problemem nie były straty w warzywach, ale chwilowy brak koncentracji. Kobieta została ukarana symbolicznym mandatem w wysokości 50 zł.

To oznacza, że:

  • mandat kosztował mniej niż porządny obiad w restauracji,
  • uszkodzenia auta więcej niż roczny zapas ogórków,
  • a Mercedes został wciągnięty do tej historii całkowicie bez swojej zgody.

Morał? Kiedy podczas jazdy coś się wylewa, najpierw zatrzymaj samochód. choćby jeżeli chodzi o ogórki, bo z pozornie błahej sytuacji może zrobić się naprawdę kiszona sprawa.

Idź do oryginalnego materiału