O włos od tragedii na stacji w Gnieźnie. Dwa pociągi na jednym torze

moje-gniezno.pl 6 dni temu

Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek, 24 marca, nad ranem na stacji kolejowej w Gniezno. Dwa pociągi pasażerskie, jadące z przeciwnych kierunków, znalazły się na tym samym torze. Do zatrzymania składów doszło w ostatniej chwili – zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie, w rejonie jednego z rozjazdów.

Według ustaleń, pociąg relacji Gniezno – Poznań Główny, obsługiwany przez Koleje Wielkopolskie, wyjechał ze stacji o godzinie 4:08. Chwilę po opuszczeniu peronów, podczas wjazdu na tor w kierunku Poznania – na wysokości wiaduktu im. ks. Jerzego Popiełuszki – napotkał jadący z przeciwka innym torem skład. Okazało się jednak, iż oba pociągi znalazły się na tej samej drodze przejazdu.

Jak przekazał rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe, Karol Jakubowski, około godziny 4:05 maszynista jednego z pociągów – należącego do Polregio – nie zatrzymał się przed semaforem wskazującym sygnał „stój”. Skład minął sygnał zabraniający jazdy i znalazł się na torze, po którym poruszał się już inny pociąg.

Dzięki szybkiej reakcji udało się uniknąć tragedii. Oba składy zatrzymały się w ostatniej chwili, dzieliło je zaledwie kilkadziesiąt metrów. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Straż Ochrony Kolei oraz policję. Jak potwierdzono w Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie, sprawdzono trzeźwość maszynisty oraz dyżurnego ruchu – obaj byli trzeźwi.

Incydent spowodował poważne utrudnienia w ruchu kolejowym. Na stacji wstrzymano kursowanie pociągów, a część składów w kierunku Poznania pozostawała przy peronach. Ruch wznowiono dopiero przed godziną 6, a utrudnienia trwały około półtorej godziny.

Okoliczności zdarzenia bada specjalna komisja powołana przez zarządcę infrastruktury. To ona ustali dokładny przebieg zdarzeń i ewentualne przyczyny błędu, który mógł doprowadzić do katastrofy. Sprawa jest rozwojowa i będziemy do niej wracać.

Idź do oryginalnego materiału