

Pijany kierowca doprowadził do groźnego zdarzenia drogowego w miejscowości Zaorze (powiat ostrołęcki). 49-latek, mając w organizmie blisko 3 promile alkoholu i nie posiadając uprawnień do kierowania, uderzył w ogrodzenie kapliczki, dachował, a następnie oddalił się z miejsca.
Mężczyzna został gwałtownie zatrzymany przez policjantów i usłyszał już zarzuty.
Uderzył w kapliczkę i dachował
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 22 marca około godz. 21:00 w Zaorzu. Dyżurny otrzymał zgłoszenie o poważnie wyglądającym zdarzeniu drogowym.
– Ze zgłoszenia wynikało, iż pojazd uderzył w ogrodzenie kapliczki – przekazuje nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji oraz służby ratunkowe.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący Nissanem stracił panowanie nad pojazdem, wjechał w ogrodzenie, a następnie dachował. Po zdarzeniu oddalił się z miejsca.
Policjanci gwałtownie odnaleźli kierowcę
Funkcjonariusze w krótkim czasie odnaleźli mężczyznę w pobliżu miejsca zdarzenia.
Okazał się nim 49-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego.
– Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu, miał bełkotliwą mowę i problemy z utrzymaniem równowagi – dodaje nadkom. Tomasz Żerański.
Mimo poważnych uszkodzeń pojazdu, kierowca nie odniósł poważnych obrażeń.
Blisko 3 promile i brak uprawnień
Badanie alkomatem wykazało, iż 49-latek miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Dodatkowo, po sprawdzeniu w policyjnych systemach, okazało się, iż nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Pobrano od niego krew do dalszych badań.
Usłyszał zarzuty
Dzięki pracy policjantów i prokuratora 49-latek usłyszał zarzuty, w tym kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, do których się przyznał.
Odpowie również za jazdę bez wymaganych uprawnień.

mat






