Nowe zarzuty w sprawie wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu

dzienniksledczy.pl 5 godzin temu

Kolejny były funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu usłyszał zarzut składania fałszywych zeznań w sprawie wypadku z udziałem kolumny rządowej i ówczesnej premier Beaty Szydło, do którego doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. w tej chwili mężczyzna pracuje w Służbie Ochrony Państwa.

Zarzut przedstawiła Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Jak przekazał rzecznik prokuratury, czyn zarzucany podejrzanemu zagrożony jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Na tym etapie śledztwa nie zastosowano wobec niego środków zapobiegawczych.

Śledczy badają m.in., czy w latach 2017–2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas prowadzenia śledztwa i postępowań sądowych związanych z wypadkiem.

Jednym z kluczowych wątków jest kwestia używania sygnałów dźwiękowych przez kolumnę rządową w chwili zdarzenia. Zeznania funkcjonariuszy BOR były istotnym materiałem dowodowym zarówno w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie, jak i podczas procesu przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

Przypomnijmy, iż w wypadku z 10 lutego 2017 roku zderzyły się pojazdy kolumny rządowej z fiatem seicento. W zdarzeniu obrażeń doznali pasażerowie jednego z samochodów oraz ówczesna premier.

W lipcu 2020 roku Sąd Rejonowy w Oświęcimiu uznał kierowcę fiata winnym nieumyślnego spowodowania wypadku, jednocześnie warunkowo umarzając postępowanie na rok. Sąd wskazał również na naruszenie przepisów przez kierowcę BOR. W lutym 2023 roku Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok w mocy.

Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się także w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016–2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.

Fot. Łukasz Patrzyk

Idź do oryginalnego materiału