Przestępcy podszyli się pod córkę seniorów oraz policjanta. Wywołali strach, narzucili presję czasu i dwukrotnie wysłali pod ich dom osobę, która odebrała gotówkę. Prawda wyszła na jaw dopiero kilka godzin później.
Telefon zadzwonił w środku nocySprawę opisała Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu. Do funkcjonariuszy zgłosiła się 71-letnia mieszkanka powiatu trzebnickiego, która wraz z mężem padła ofiarą wyjątkowo bezwzględnego oszustwa.
Kilka minut po godz. 1 w nocy na stacjonarny telefon małżeństwa zadzwoniła kobieta podająca się za ich córkę mieszkającą za granicą. Jej głos miał brzmieć bardzo podobnie do głosu prawdziwej krewnej, dlatego seniorka początkowo nie podejrzewała oszustwa.
Rozmówczyni twierdziła, iż spowodowała poważny wypadek drogowy. Przekonywała, iż poszkodowani trafili do szpitala, a ona potrzebuje dużej sumy pieniędzy, aby uniknąć aresztowania. Gdy seniorka przyznała, iż nie ma wymaganej kwoty, usłyszała kolejne słowa mające spotęgować jej strach i poczucie odpowiedzialności za los córki.
Do rozmowy włączył się fałszywy policjantPo chwili słuchawkę przejął mężczyzna przedstawiający się jako funkcjonariusz policji. Wydał seniorom szczegółowe instrukcje dotyczące przygotowania gotówki. Jednocześnie zabronił im kontaktowania się z prawdziwymi służbami, twierdząc, iż mogłoby to pogorszyć sytuację ich córki.
Mąż 71-latki próbował w tym czasie dodzwonić się do córki, ale kobieta nie odebrała połączenia. Brak kontaktu sprawił, iż rodzice jeszcze mocniej uwierzyli w opowieść przestępców.
Wkrótce pod dom małżeństwa przyszła nieznajoma kobieta. Seniorzy przekazali jej reklamówkę z gotówką. Na tym oszuści jednak nie poprzestali. Po pewnym czasie ponownie zadzwonili, przedstawiając dalszy ciąg wymyślonej historii i żądając kolejnych pieniędzy. Nad ranem ta sama lub inna pośredniczka pojawiła się po następny pakunek.
Według informacji przekazanych przez policję łączne straty małżeństwa wyniosły około 240 tys. zł.
Prawda wyszła na jaw dopiero w południeOszust podający się za policjanta zapewnił seniorów, iż pieniądze trafiły do adekwatnych osób, a sprawa została zakończona. Następnie przerwał kontakt.
Dopiero około godz. 12 seniorka ponownie zadzwoniła do córki. Tym razem kobieta odebrała telefon. Okazało się, iż jest bezpieczna, przebywa w swoim domu i nie uczestniczyła w żadnym wypadku. Nie miała również pojęcia, iż przez całą noc przestępcy podszywali się pod nią i wyłudzali od rodziców pieniądze.
Małżeństwo zrozumiało wtedy, iż padło ofiarą oszustwa. Sprawa została zgłoszona funkcjonariuszom.
Przestępcy wykorzystują strach o bliskichMechanizm oszustwa był starannie przygotowany. Telefon wykonano w środku nocy, kiedy zaskoczony i wyrwany ze snu człowiek może mieć większe trudności ze spokojną oceną sytuacji. Następnie przestępcy przekazali dramatyczną informację, zażądali natychmiastowej decyzji i próbowali odciąć seniorów od kontaktu z rodziną oraz prawdziwą policją.
Nie ma potwierdzenia, iż w tej sprawie wykorzystano sztuczną inteligencję. Policja ostrzega jednak, iż przestępcy coraz częściej stosują rozwiązania pozwalające bardzo przekonująco naśladować głosy innych osób. Samo podobieństwo głosu nie może zatem stanowić dowodu, iż naprawdę rozmawiamy z krewnym.
Oszuści mogą wcześniej zbierać informacje z mediów społecznościowych. Imiona członków rodziny, miejsce zamieszkania czy wiadomość o pobycie za granicą pomagają im stworzyć bardziej wiarygodną historię.
Taki telefon trzeba natychmiast przerwaćJeśli rozmówca informuje o wypadku bliskiej osoby i żąda pieniędzy, należy się rozłączyć. Następnie trzeba samodzielnie zadzwonić do krewnego, korzystając ze znanego wcześniej numeru. Gdy nie odbiera, warto skontaktować się z innym członkiem rodziny.
Należy pamiętać, iż policjanci, prokuratorzy ani pracownicy sądów nie wysyłają po gotówkę przypadkowych osób. Nie proszą również o pozostawienie pieniędzy przed domem, wyrzucenie ich przez okno czy przekazanie rzekomemu kurierowi.
Dobrym rozwiązaniem jest ustalenie rodzinnego hasła, którego nie należy publikować ani przekazywać osobom postronnym. Podczas podejrzanej rozmowy można poprosić dzwoniącego o jego podanie. Warto również zadawać pytania dotyczące spraw znanych wyłącznie najbliższej rodzinie.
Po próbie oszustwa należy zawiadomić policję pod numerem 112. Trzeba zachować numer telefonu, wiadomości oraz inne informacje, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców. Najważniejsze jest jednak przerwanie rozmowy i sprawdzenie przekazanej historii u wiarygodnego źródła.















