Nocny pościg ulicami Krakowa. Policjant w stanie ciężkim, lądował śmigłowiec LPR

polsatnews.pl 15 godzin temu

W piątkowy wieczór doszło do policyjnego pościgu ulicami Krakowa za kierowcą motocrossa, który nie zatrzymał się do kontroli. - Radiowóz zjechał z nasypu na tory kolejowe. W wyniku tego zdarzenia kierujący radiowozem oraz pasażerka doznali obrażeń - mówiła Interii rzeczniczka krakowskiej policji. Policjant jest w stanie ciężkim.

Pościg za kierowcą motocrossa. Policjant trafił do szpitala w stanie ciężkim

W piątek przed godz. 20 na ulicach Krakowa, jeden z policyjnych patroli dostrzegł kierowcę, jadącego na motocrossie w sposób brawurowy - na jednym kole. Funckjonariusze podjęli próbę wylegitymowania mężczyzny.

Pościg ulicami Krakowa, radiowóz zjechał na tory. Policjant w stanie ciężkim

- Kierujący nie zatrzymał się do kontroli i podjął ucieczkę, w związku z czym policjanci rozpoczęli za nim pościg. Na skrzyżowaniu ulic Węgrzynowickiej i Spławy, na łuku drogi radiowóz zjechał z nasypu na tory kolejowe. W wyniku tego zdarzenia kierujący radiowozem oraz pasażerka doznali obrażeń - przekazała w rozmowie z Interią rzeczniczka krakowskiej Policji.

Następnie uciekający kierowca porzucił pojazd i uciekał pieszo, po czym został zatrzymany przez inny patrol. Do zdarzenia został zadysponowany śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał kierującego samochodem policjanta do szpitala, będącego w ciężkim stanie.

Do szpitalu trafiła również jadąca jako pasażerka funkcjonariuszka, która według wstępnych doniesień nie doznała poważnych obrażeń. W sobotę mają się odbyć czynności procesowe z zatrzymanym mężczyzną.

Rzeczniczka KMP w Krakowie ujawniła w rozmowie z Interią, iż nie była to pierwsza próba jazdy tego mężczyzny na jednym kole. Według relacji świadków, już wcześniej jeździł bardzo brawurowo, przez co mieszkańcy bali się chodzić ulicami.

- To nie był tylko dzisiejszy wybryk, tylko to już trwało od pewnego czasu - dodała policjantka.

WIDEO: Administracja USA "chciała dać sygnał". Były wiceszef MON o zmianie decyzji ws. wojsk
Idź do oryginalnego materiału