Do zdarzenia doszło w czwartek 16 lipca po godzinie 22:00. Jeden ze świadków na brzegu usłyszał wołanie o pomoc i zauważył migające światła na wodzie. Natychmiast zaalarmował służby.
Na miejsce błyskawicznie ruszyli policjanci z patrolu wodnego oraz strażacy z OSP Witkowo, OSP Skorzęcin i Państwowej Straży Pożarnej. Po około 40 minutach poszukiwań policyjny motorowodniak dostrzegł 18-latka płynącego w stronę brzegu. Mężczyznę wyciągnięto z wody i udzielono mu pomocy medycznej.
Dwóch pozostałych uczestników rejsu – również mieszkańców Wrocławia – udało się o własnych siłach dopłynąć do brzegu jeszcze przed przybyciem ratowników.
Jak ustalili funkcjonariusze, cała trójka wypłynęła prywatną łódką po zmroku. W pewnym momencie jeden z nich wyskoczył do wody, a gdy próbował wrócić na pokład, łódka przewróciła się i zatonęła.
Badanie alkomatem wykazało, iż wszyscy byli nietrzeźwi. Na szczęście, pomimo kilku godzin spędzonych w zimnej wodzie i ogromnego stresu, żaden z nich nie wymagał hospitalizacji.
















